
Achraf Hakimi nie ukrywa, iż chciałby wrócić do klubu, który go wychował. Marokański obrońca, od kilku sezonów będący filarem Paris Saint-Germain, poważnie rozważa przeprowadzkę do Realu Madryt — informuje hiszpański dziennikarz Ramón Álvarez de Mon.
Hakimi trafił do pierwszego zespołu Królewskich jako młodzieżowy talent, jednak gwałtownie zdał sobie sprawę, iż przebicie się przez defensywną hierarchię będzie niezwykle trudne. Pozycja prawego obrońcy była wówczas całkowicie zdominowana przez Daniego Carvajala, więc 27-latek zdecydował się szukać regularnej gry gdzie indziej. Najpierw trafił na wypożyczenie do Borussii Dortmund, a następnie Inter Mediolan wykupił go za ponad 40 milionów euro. Włosi jednak nie cieszyli się nim długo — już po jednym sezonie Hakimi przeniósł się definitywnie do stolicy Francji.
W PSG Marokańczyk święci prawdziwe triumfy. Szczytowym osiągnięciem okazał się sezon 2024/2025, w którym paryżanie pod wodzą Luisa Enrique sięgnęli po trofeum Ligi Mistrzów. Pomimo tych sukcesów, myśli zawodnika coraz częściej wędrują na Santiago Bernabéu.
Sytuacja kadrowa w Madrycie wydaje się sprzyjać ewentualnemu powrotowi. Carvajal — mimo statusu legendy klubu — mocno odczuł upływ czasu i liczne urazy. Według mediów Hiszpan może zakończyć przygodę z Realem już po obecnych rozgrywkach, co otworzyłoby drzwi dla nowego pierwszego obrońcy na prawej flance.
Główną przeszkodą w finalizacji transferu pozostaje jednak obowiązująca umowa Hakimiego z PSG, która wygasa dopiero w 2029 roku. To oznacza, iż ewentualne negocjacje musiałyby zakończyć się astronomicznym odszkodowaniem dla francuskiego klubu. Pewną nadzieją jest fakt, iż relacje między obiema organizacjami w ostatnim czasie wyraźnie się poprawiły — co może ułatwić wypracowanie porozumienia.
Wzmocnienie prawej strony defensywy to jeden z kluczowych priorytetów transferowych Realu na nadchodzące okno. Tym razem jeden z głównych kandydatów zgłasza się sam.

2 godzin temu

















