Fot. Paweł JerzmanowskiArkadiusz Milik po niemal dwóch latach walki z kontuzjami wrócił na boisko i od razu wywołał gorącą dyskusję – czy znów zobaczymy go w koszulce z orzełkiem? Selekcjoner reprezentacji Polski Jan Urban zabrał głos w tej sprawie i nie pozostawił złudzeń: napastnik Juventusu jest w jego planach, o ile tylko utrzyma regularność.
652 dni przerwy i powrót z przytupem
21 marca 2026 roku minęło prawie dwa lata odkąd Milik po raz ostatni pojawił się na murawie na profesjonalnym poziomie. 32-latek zagrał w meczu Juventusu z Sassuolo i kilka brakowało, by przypieczętował powrót zwycięskim trafieniem. Sam mecz to jednak tylko tło dla szerszej dyskusji – czy miejsce w kadrze narodowej jest dla niego przez cały czas otwarte?
Urban: Kadra ma problem z napastnikami
Selekcjoner odniósł się do tej kwestii podczas konferencji prasowej przy okazji marcowego zgrupowania kadry. Jego słowa brzmiały jednoznacznie — Milik jest brany pod uwagę, a głównym powodem jest brak alternatyw na pozycji środkowego napastnika. Urban nie ukrywał trudnej sytuacji kadrowej: „Mamy problem, jeżeli chodzi o większy wybór napastników do reprezentacji. Na dzień dzisiejszy taka jest rzeczywistość” – stwierdził. Selekcjoner dodał, iż nie może sobie pozwolić na rezygnację z doświadczonego snajpera, jeżeli ten będzie w dobrej dyspozycji i regularnie otrzymywał minuty na boisku.
Przypomnijmy historię
Ostatni raz kibice mogli oglądać Milika w reprezentacyjnej koszulce przed Euro 2024, kiedy to zaledwie kilka minut po wejściu na boisko w towarzyskim meczu z Ukrainą doznał kontuzji, która zapoczątkowała jego długą nieobecność. Bilans napastnika w drużynie narodowej to 73 występy i 17 zdobytych bramek – liczby, które pokazują, jak wartościowym zawodnikiem może być dla kadry, gdy jest zdrowy i w rytmie meczowym.
Warunek jest jeden – regularność
Urban jasno postawił sprawę: Milik musi być zdrowy i regularnie grać. To warunek konieczny, a nie wystarczający. o ile piłkarz spełni te kryteria, drzwi do reprezentacji stoją przed nim otworem. Na razie za wcześnie mówić o konkretnym powołaniu, ale sam fakt, iż selekcjoner tak wyraźnie docenia jego wartość, jest dla kibiców sporą dawką optymizmu.
Czy Milik zdąży wrócić do pełnej formy przed baraże lub ewentualnym mundialem? Czas pokaże – na razie najważniejsze, iż jest znowu na boisku.

3 godzin temu
















