
Szczere wyznanie znanego freak fightera z przeszłością w KSW. Niezwykle ważna wypowiedź na temat depresji.
Dzisiaj, 23 lutego, czyli w Światowy Dzień Walki z Depresją, istotny głos zabrał Akop Szostak – były zawodnik Konfrontacji Sztuk Walki, a w tej chwili fighter federacji FAME MMA. Sportowiec, który przez wielu kojarzony jest z twardą rywalizacją w klatce, tym razem opowiedział o przeciwniku znacznie groźniejszym, niż jakikolwiek rywal – o depresji. Przyznał, iż sam należy do osób, które doświadczyły tej choroby, a droga do przyznania się do problemu i podjęcia leczenia nie była łatwa.
Szostak, który wywodzi się z branży fitness, ma za sobą kilka etapów kariery, w tym między innymi występy w KSW. Jego przygoda z największą polską organizacją MMA nie ograniczała się do jednego występu – próbował swoich sił w zawodowym MMA parę razy, mierząc się z wymagającymi przeciwnikami i zbierając cenne doświadczenie. Co prawda w organizacji Macieja Kawulskiego oraz Martina Lewandowskiego nie poszło mu za dobrze, natomiast warto odnotować, iż mierzył się z takimi zawodnikami jak Erko Jun czy Szymon Kołecki. Choć zdecydowanie nie stał się on czołową postacią organizacji, to zyskał opinię ambitnego i konsekwentnego zawodnika, który nie boi się wyzwań.
ZOBACZ TAKŻE: Legenda wystąpi na FAME 30? Ostatnią walkę przegrał przez dyskwalifikację
Teraz jednak Akop rozpoczyna nowy rozdział. Mianowicie już 21 marca, podczas gali FAME 30: Icons, zadebiutuje w FAME w formule bokserskiej. Jego rywalem będzie Jakub „Kubańczyk” Flas, którego w akcji również nie widzieliśmy już od bardzo długiego czasu.
Pojedynek budzi ogromne emocje, bowiem między zawodnikami wyraźnie czuć napięcie, a atmosfera wokół starcia jest daleka od sportowej uprzejmości. Eksperci czy bukmacherzy wskazują, iż to Kubańczyk jest zdecydowanym faworytem tej konfrontacji. Szostak wchodzi bowiem w nieco inną formułę niż ta, do której przywykł, a boks wymaga innej dynamiki, pracy nóg i wyczucia dystansu, z czego akurat nie zasłynął.
Sport to jednak tylko jedna strona jego życia. W swoim najnowszym wpisie Szostak zwrócił uwagę na to, jak podstępna i wyniszczająca potrafi być depresja. To choroba, której nie widać na pierwszy rzut oka – nie ma charakterystycznych objawów fizycznych, które pozwalałyby łatwo ją rozpoznać. Często bywa bagatelizowana, mylona ze „słabszym dniem” czy brakiem motywacji. Tymczasem nieleczona może prowadzić do poważnych konsekwencji.
Wyznanie freak fightera o depresji
Poniżej fragment wpisu, w którym freak fighter ogólnie wypowiada się o depresji, a także o własnych przeżyciach z nią związanych. Za to w pełnym tekście, który znajduje się ciut niżej, były zawodnik Konfrontacji Sztuk Walki zwraca szczególną uwagę na osoby trzecie, na to co, gdy to właśnie Ty czy Twój bliski się z nią zmaga.
Dziś, 23 lutego, obchodzimy Światowy Dzień Walki z Depresją. Każdy, kto jej doświadczył, wie, jak podstępną i wyniszczającą jest chorobą. Niestety należę do tych osób. Dziś jest dużo lepiej. Podjąłem leczenie, od dłuższego czasu przyjmuję leki. Ale to nie znaczy, iż zawsze jest łatwo. Kiedy po raz pierwszy przyznałem przed sobą, iż mam depresję, wstydziłem się. Dziś wiem, iż nie miałem powodu do wstydu. To choroba… nie wybór nie fanaberia, nie „gorszy dzień”. Depresja nie ma twarzy. Nie widać jej na pierwszy rzut oka. Dlatego tak wiele osób ją bagatelizuje, podważa jej istnienie, kwestionuje jej niszczący wpływ na człowieka.
– napisał Akop Szostak w serwisie Instagram.
ZOBACZ TAKŻE: Kuberski zostanie pełnoprawnym mistrzem bez walki? Wszystko w rękach Khalidova
Podjęcie terapii i leczenia farmakologicznego nie jest oznaką słabości, ale odwagi. Przyznanie się przed samym sobą do problemu bywa pierwszym i najtrudniejszym krokiem. Regularne leczenie, wsparcie specjalistów i otoczenia zwiększa szansę na powrót do równowagi. Głos osoby publicznej, która otwarcie mówi o własnych doświadczeniach, może pomóc innym przełamać wstyd i sięgnąć po pomoc. W świecie, w którym siła często bywa mylona z milczeniem, taka postawa ma szczególne znaczenie.

4 dni temu















