W tym roku do kalendarza imprez żużlowych po dwóch sezonach powraca Drużynowy Puchar Świata. W finale na Stadionie Narodowym w Warszawie cztery najlepsze zespoły powalczą o okazałe trofeum im. Ove Fundina, a także tytuł najlepszej reprezentacji na świecie. Wiemy już, iż w finałowych zawodach pojadą Polska i Australia. Z kolei pozostałe dwa wolne miejsca trafią do zwycięzców półfinałów. Faworytem jednego z nich jest Wielka Brytania, a selekcjoner Oliver Allen liczy na swoich podopiecznych.
Wielka Brytania faworytem
Brytyjczycy o miejsce w finale zawalczą już 1 maja. To właśnie wtedy na stadionie w Landshut rozegrany zostanie pierwszy półfinał Drużynowego Pucharu Świata. Reprezentacja Wielkiej Brytanii o awans powalczy z Niemcami, Ukrainą oraz Czechami. Nie da się ukryć, iż jest ona faworytem do uzyskania finałowej przepustki. Allen jest zadowolony z tego, iż jego podopieczni pojadą w półfinale w Niemczech.
– To było korzystne losowanie. Kiedy zostało ogłoszone, przede wszystkim ucieszyłem się, iż będziemy w Niemczech. Logistycznie jest to o wiele łatwiejsze dla wszystkich. Rozumiem, iż jest to związane z GP, więc dla zawodników GP nie ma to znaczenia. Ale dla tych, którzy nie biorą udziału w GP, życie jest łatwiejsze – przyznał Oliver Allen cytowany przez fimspeedway.com.
Reprezentacja Wielkiej Brytanii jest pewna siebie przed zawodami, które poprzedzą inauguracyjną rundę Speedway Grand Prix. Sam selekcjoner jest świadomy bycia faworytem do awansu.
– Takie zawody nigdy nie są łatwe. Tor w Landshut jest typowym torem europejskim duży, płaski i śliski. Ale powiedziałbym, iż jesteśmy faworytami. Cieszę się z tego i nie mogę się doczekać – mówił Allen.
Start Woffindena niewykluczony
Zastanawiająca dla wszystkich jest dyspozycja, w jakiej będzie Tai Woffinden. Trzykrotny mistrz świata powróci bowiem do jazdy po przerwie związanej z fatalnym wypadkiem, w jakim uczestniczył niespełna rok temu. Temat ten również został poruszony przez opiekuna Brytyjczyków. Allen kontaktował się z Woffindenem i nie jest zamknięty na jego start w reprezentacji.
– Nie wykluczałbym tego! Wiesz, jaki jest Tai. Lubi bić rekordy i motywują go takie rzeczy. Rozmawiałem z nim niedawno i czuje się naprawdę zmotywowany przed sezonem, więc dobrze to wiedzieć. Ponieważ wraca do regularnej jazdy w GP, będzie w świetnej formie – mówił selekcjoner Wielkiej Brytanii.
Mikkel Michelsen, Tai Woffinden, Fredrik Lindgren












