Włochom nie umknęło to, co zrobił Zieliński. Króciutko go podsumowali

2 godzin temu
Piotr Zieliński rozegrał pełne 90 minut w środowym meczu 16. kolejki Serie A przeciwko Lecce. Włoskie mediaoceniły kolejny występ pomocnika reprezentacji Polski. Włoski "Eurosport" zwraca uwagę na fakt, iż Polak zdecydowanie lepiej czułby się w innej roli na tej pozycji. Jeden z portali widział w 31-latku najlepszego zawodnika spotkania.
Inter Mediolan stale kontroluje przewagę nad drugim w tabeli AC Milan. Nerazzurri w środowy wieczór zdominowali w domowym spotkaniu Lecce, choć rezultat na tablicy wyników tego nie oddaje - wygrali tylko 1:0. Pełne 90 minut na boisku spędził Piotr Zieliński, który poza meczem z Parmą jest niewątpliwie pewniakiem w "wyjściowej jedenastce" Cristiana Chivu, trenera Interu. To Polak rozpoczął akcję bramkową swojego zespołu. "W 78. minucie Inter w końcu dopiął swego. I duży udział w tym miał Zieliński. Posłał kapitalne dośrodkowanie w pole karne. Przyjął je Francesco Pio Esposito i podał do Lautaro Martineza, a ten oddał mocny strzał. Bramkarz odbił jednak piłkę. Dopadł do niej Esposito i wyprowadził własną drużynę na prowadzenie. Ostatecznie więcej goli nie padło" - pisaliśmy na Sport.pl.

REKLAMA







Zobacz wideo Maroko w finale Pucharu Narodów Afryki. Horror w konkursie rzutów karnych! [SKRÓT MECZU]



Świetne statystyki Zielińskiego. Polak piłkarzem meczu
Polski pomocnik zanotował bardzo dobre statystyki, jeżeli chodzi o podania. Na 79 wszystkich podań aż 71 było celnych. Nasz reprezentant często rozgrywał futbolówkę na połowie przeciwnika i robił to ze skutecznością 87-procentową (52 podania celne na 60 wykonanych). 31-latek uczestniczył w grze na własnej połowie, gdzie nie zanotował żadnej straty, a wręcz przeciwnie, podawał piłkę ze 100-procentową skutecznością.


W ocenie włoskiego "Eurosportu", Zieliński zasłużył na notę 5,5 w skali od 1 do 10, gdzie "jedynka" oznacza występ najsłabszy, a "dziesiątka" - klasę światową. Dziennikarze włoskiej stacji tak uzasadnili swoją ocenę gry Polaka: "Prawdopodobnie wolałby grać jako ofensywny pomocnik niż rozgrywający, ale początkowo radził sobie dobrze również w tej roli. Dużo biega i wykonuje "brudną robotę", choćby gdy nie ma piłki w posiadaniu." - czytamy. "Sky Sport Italia" przyznał Zielińskiemu za to spotkanie ocenę "6,5". Natomiast według portalu "Sofascore.com" pomocnik polskiej kadry zasłużył na notę "8,5" oraz miano najlepszego piłkarza meczu.
Zobacz też: Zmarzlik już się z tym nie kryje. Oto jego podejście do wiary. "Wpoili mi"
Zieliński z asystą. "Musimy być skoncentrowani"
W rozmowie ze stacją DAZN pomocnik Interu ocenił skromne zwycięstwo nad Lecce. - Zawsze miło być na szczycie, ale doskonale wiemy, iż przed nami jeszcze wiele meczów i wiele punktów do zdobycia. Musimy być skoncentrowani, co widzieliśmy dziś wieczorem: Lecce to świetna drużyna, walczy się z każdym, nie ma łatwych meczów. Zawsze musimy dawać z siebie wszystko - komentował piłkarz urodzony w Ząbkowicach Śląskich.



31-latek dostrzegł słabe strony, jakie jego zdaniem Inter posiadał w tym spotkaniu. Jak wspomina, po przerwie gra zespołu się zdecydowanie zmieniła, czego owocem była jedyna bramka Pio Esposito, przy której swój udział miał polski piłkarz. "Zielu" kapitalnie zagrał do Esposito, który odegrał piłkę do Lautaro Martineza. Strzał Argentyńczyka obronił bramkarz gości, ale wobec dobitki Esposito był już bezradny. - W pierwszej połowie brakowało nam tempa. Zbyt często dotykaliśmy piłki, a potem przesuwaliśmy się na boki, gdzie mogliśmy lepiej wykorzystać atuty naszych bocznych obrońców i być bardziej groźni. W drugiej połowie graliśmy dobrze, przyspieszyliśmy i ostatecznie zostaliśmy nagrodzeni wspaniałym golem Pio - zakończył 105-krotny reprezentant Polski.
Inter przewodzi w tabeli Serie A z dorobkiem 46 punktów. Drugi AC Milan ma na koncie sześć "oczek" mniej, przy jednym zaległym meczu do rozegrania. W czwartek 15 stycznia podopieczni Massimiliano Alegriego zmierzą się z Como.
Idź do oryginalnego materiału