Kapitan Realu po blamażu wyszedł przed kamery. "Sięgnęliśmy dna"

2 godzin temu
Real Madryt nie gra już w rozgrywkach Pucharu Króla. Stołeczny klub przegrał 2:3 z Albacete (przedstawicielem drugiej ligi) w debiucie Alvaro Arbeloi. - Spektakularnie sięgnęliśmy dna. Nie spełniamy oczekiwań tego klubu, włącznie ze mną - wypalił wprost Dani Carvajal, kapitan Realu w rozmowach z hiszpańskimi dziennikarzami po meczu.
Real Madryt skompromitował się w 1/8 finału Pucharu Króla. Po tym, jak Xabi Alonso rozstał się z Realem za porozumieniem stron po przegranym finale Superpucharu Hiszpanii, to jego miejsce zajął Alvaro Arbeloa. Mogłoby się wydawać, iż starcie z drugoligowym Albacete to idealne okoliczności do debiutu Arbeloi, ale Real przegrał 2:3, tracąc gola w czwartej minucie doliczonego czasu gry. W ten sposób Real stracił szansę na zdobycie jednego z trofeów w tym sezonie.

REKLAMA







Zobacz wideo Oskar Pietuszewski to polski Yamal? Żelazny: Trochę właśnie zapominamy, iż to jest dzieciak





"Spektakularnie sięgnęliśmy dna". Kapitan Realu nie miał wątpliwości po kompromitacji
Do tej wpadki Realu odniósł się kapitan tego zespołu, czyli Dani Carvajal. Jego diagnoza, którą podzielił się z dziennikarzem, wydaje się jak najbardziej trafna.
- Spektakularnie sięgnęliśmy dna. Nie spełniamy oczekiwań tego klubu, włącznie ze mną. Trzeba stawić czoła temu, choćby jeżeli się przegrywa, i to właśnie zrobimy. To my, zawodnicy, ponosimy odpowiedzialność. Nie mogę powiedzieć więcej - powiedział.


- Gdybyśmy wiedzieli, jak temu zapobiec, to byśmy nie przegrali. Nie trzeba być geniuszem, by to zrozumieć. Odpadliśmy z zespołem z drugiej ligi. Przesłanie jest takie, iż drużyna nie jest w najlepszej formie, musimy ciężko pracować i dać z siebie więcej. Damy z siebie wszystko w najbliższych miesiącach, by odwrócić sytuację - dodał Carvajal, rozmawiając z dziennikarzami w strefie mieszanej.
Zobacz też: Totalna kompromitacja Realu. Trener od razu wskazał winnego



Do kompromitacji odnosił się też Arbeloa na pomeczowej konferencji prasowej. - Widziałem zawodników, którzy chcieli wygrać i nie mogę ich za to winić. W tym klubie choćby remis to tragedia, więc wyobraźcie sobie taką porażkę. Znamy problemy w zespole i od tego momentu musimy się poprawić. Jestem za to odpowiedzialny, bo to ja podejmowałem decyzje, wprowadzałem nowych zawodników. jeżeli czegoś się nauczyłem, to tego, iż porażka jest krokiem do sukcesu. To sprawi, iż staniemy się lepsi - przemówił trener Realu.
Niewykluczone, iż Arbeloa popracuje w Realu Madryt tylko do końca sezonu. Hiszpańskie media już podają, iż Real sonduje różnych trenerów, a jednym z nich jest Juergen Klopp, który jest aktualnie zatrudniony w strukturach Red Bulla.
Real Madryt zagra kolejny mecz w sobotę o godz. 14:00, a jego rywalem będzie Levante. W przypadku zwycięstwa Realu, a także porażki Barcelony w spotkaniu z Realem Sociedad, różnica między głównymi rywalami w walce o mistrzostwo Hiszpanii będzie wynosić tylko jeden punkt.
Idź do oryginalnego materiału