Wisła Płock za tego piłkarza musiałaby zapłacić kosmiczne pieniądze. Ponad 4 mln euro za transfer 18-latka

2 godzin temu

Wisła Płock sięgnęła zimą po jedno z najciekawszych nazwisk młodego pokolenia w polskiej piłce, wypożyczając Dominika Sarapatę z FC Kopenhaga. W umowie znalazła się również opcja wykupu, ale dziś wszystko wskazuje na to, iż jej realizacja pozostaje w sferze czysto teoretycznych rozważań. Jak informuje duński portal bold.dk, aby zatrzymać 18-latka na stałe, „Nafciarze” musieliby zapłacić ponad cztery miliony euro.

Dla zobrazowania skali potencjalnej operacji wystarczy spojrzeć na dotychczasowe realia transferowe klubu. Rekordowym zakupem w historii Wisły Płock pozostaje Nikola Srećković, za którego zapłacono około 300 tysięcy euro. W przypadku Sarapaty mówimy więc o kwocie kilkunastokrotnie wyższej, kompletnie oderwanej od standardów nie tylko płockiego klubu, ale i całej Ekstraklasy.

Gdyby jednak – czysto hipotetycznie – Wisła zdecydowała się na taki ruch, doszłoby do bezprecedensowej sytuacji. Transfer Sarapaty stałby się drugim najwyższym w historii ligi. Droższy byłby jedynie Osman Bukari, którego Widzew Łódź sprowadził za pięć milionów euro. Co więcej, młody pomocnik zostałby najdroższym polskim piłkarzem w dziejach Ekstraklasy, wyprzedzając Przemysława Wiśniewskiego, który tej zimy przeniósł się do Widzewa za kwotę szacowaną na 3,5–4 miliony euro.

Taki scenariusz wymagałby jednak spełnienia całego szeregu warunków, dziś trudnych do realnego wyobrażenia. Mowa o bardzo wysokiej lokacie zespołu prowadzonego przez Mariusza Misiurę, potencjalnym awansie do europejskich pucharów, a także znaczącym zastrzyku gotówki pochodzącym z innego transferu wychodzącego. Równie istotna byłaby forma samego Sarapaty – wypożyczony pomocnik musiałby nie tylko gwałtownie odnaleźć się w Ekstraklasie, ale stać się postacią absolutnie kluczową, uzasadniającą tak ogromną inwestycję.

Nie można zapominać, iż Sarapata trafił do Kopenhagi latem ubiegłego roku z Górnika Zabrze za cztery miliony euro kwoty podstawowej, będąc wówczas piłkarzem z zaledwie szesnastoma występami w seniorskim futbolu. Już sam ten transfer był wydarzeniem bez precedensu na polskim rynku.

Dziś wypożyczenie do Wisły Płock należy traktować przede wszystkim jako szansę na regularną grę i rozwój, a nie realny wstęp do transferu definitywnego. Opcja wykupu pozostaje zapisem formalnym, który w obecnych realiach finansowych Ekstraklasy ma bardziej symboliczne niż praktyczne znaczenie.

Idź do oryginalnego materiału