Korupcyjny pogrom! Aż 13 klubów ukaranych

2 godzin temu
Trudno uwierzyć, iż od transferowego szaleństwa w Chinach mija już dekada. Okres 2016-18 wstrząsnął piłkarskim światem na dobre. Gdy wydawało się, iż w ślad za takimi gwiazdami jak Oscar czy Hulk podążać będzie coraz więcej piłkarzy, w Państwie Środka wybuchła potężna afera korupcyjna. Efekt? 13 ukaranych klubów u progu startu rozgrywek ligowych 2026/27.
Niespełna dziesięć lat temu byliśmy świadkami spektakularnego, a dla wielu niezrozumiałego transferu Oscara z Chelsea do Shanghai Port za kwotę 60 milionów euro. W ślad za rodakiem do Azji przeniósł się także Hulk, ale w jego przypadku była to kwota niższa o pięć milionów euro. Obydwaj zawodnicy będący w najlepszym wieku dla piłkarzy, a już Oscar w szczególności - miał wówczas tylko 25 lat. Skuszeni wizją potężnych zarobków zamienili rozwój kariery na solidne wzbogacenie konta bankowego. Hulk długo nie wytrzymał, ale Oscar to już inna bajka. Dziewięć lat spędzonych w Szanghaju zakończyło się przenosinami do Sao Paolo. "Skok na kasę" do Chin zamienił się w wieloletnią przygodę życia.

REKLAMA







Zobacz wideo Dlaczego najlepsi narciarze i narciarki nie nadają butów w bagażu? Maryna wyjaśnia



Gliniany kolos i ogromne kary
Gdy wydawało się, iż Kraj Środka stanie się wielkim graczem na rynku transferowym w kolejnych latach, kluby zostały zmuszone do cięć finansowych. W kraju nałożono także podatek od luksusu, co zaczęło stanowić istną barierę dla topowych graczy z Europy czy Ameryki Południowej. Najbardziej spektakularnym przykładem upadku jest Guangzhou FC. Klub, który w latach 2011-19 aż ośmiokrotnie sięgał po tytuł mistrzowski oraz dwukrotnie triumfował w Azjatyckiej Lidze Mistrzów w 2025 roku został zmuszony do ogłoszenia upadłości. Powód? Zadłużenie właściciela - spółki budowlanej Evergrande - które wynosiło 300 miliardów dolarów...


"Z powodu dużych obciążeń finansowych poniesionych w poprzednich sezonach, klub nie był w stanie spłacić całego długu w terminie. Składamy szczere przeprosiny wszystkim kibicom z całej społeczności i bardzo doceniamy zrozumienie i wybaczenie ze strony wszystkich kibiców" - brzmiało oficjalne oświadczenie klubu.
13 klubów ukaranych
Rozgrywki ligowe w Chinach rozpoczynając się w marcu. Niemniej jednak do prawdziwego trzęsienia ziemi doszło u progu tych zmagań. Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, Generalna Administracja Sportu i Chiński Związek Piłki Nożnej (CHFA) ogłosiły kolejne efekty działania programu, mającego na celu oczyszczenie futbolu z korupcji. W jego efekcie aż 13 klubów zostało ukaranych "na podstawie liczby, okoliczności, charakteru i wpływu społecznego nieprawidłowych transakcji, w które zaangażowany był każdy klub…". Z pewnością taki efekt działań różnych organizacji to złe wieści dla kibiców, którzy koniec końców płacą niemałe pieniądze za oglądanie meczów z trybun.
Zobacz też: TYLKO U NAS - Justyna Kowalczyk: By napisać ten tekst, pierwszy raz od trzech lat otworzyłam laptop






Ubiegłoroczne rozgrywki były wręcz pasjonujące od startu do mety. O tytuł do końca walczyły trzy zespoły. W ostatnim dniu rozgrywek Shanghai Port wyprzedził Shanghai Shenhua o dwa punkty, zdobywając trzeci tytuł z rzędu. Chengdu Rongcheng zajął trzecie miejsce, mimo iż był na prowadzeniu zaledwie kilka tygodni przed końcem sezonu. Warto wspomnieć o średniej frekwencji, która przekroczyła 25 000 widzów i była najwyższą w Azji oraz wyższą niż dekadę temu, kiedy w lidze grały gwiazdy sprowadzane za wielkie miliony.
Spośród trzech czołowych drużyn ubiegłych rozgrywek tylko drużyna z Syczuanu uniknęła kar, co z marszu stawia ją w dużo lepszej sytuacji od rywali. Shanghai Shenhua rozpocznie sezon z ujemnym bilansem dziesięciu punktów, zaś Port stracił pięć "oczek".


Uwielbiany przed laty odsiaduje 20-letni wyrok
W ostatnich dniach głośno było o Li Tie, ponad 100-krotnym reprezentancie Chin, mającym na koncie ponad 30 spotkań na boiskach Premier League. Tie po powrocie do kraju został trenerem i objął reprezentację, z którą pracował w latach 2019-21. W filmie wyemitowanym na chińskim kanale CCTV Tie przyznał się, iż wydał równowartość 421 tys. dolarów na łapówki o czym szerzej pisaliśmy na łamach "Sport.pl": Absolutny upadek legendy. Przyznał się do hańbiących rzeczy. To jego koniec.
Urodzony w 1977 roku były piłkarz i trener od grudnia 2024 roku przebywa w więzieniu, gdzie odbywa wyrok 20 lat więzienia za przyjmowanie łapówek. Od zeszłego czwartku ma także dożywotni zakaz wszelkiej działalności piłkarskiej. Niewątpliwie, wielkie czystki w chińskiej piłce trafiają na okładki światowych gazet.
Idź do oryginalnego materiału