Nie minęło dużo czasu od ogłoszenia transferu Andriasa Edmundssona do Hellasu Verona, a Wisła Płock już sprowadziła jego następcę. Lider Ekstraklasy poszukał środkowego obrońcy w lidze bośniackiej. Wybór padł na Marina Karamarko. Ostatnio Chorwat występował w NK Zeljeznicar Sarajewo. W tym sezonie zanotował dziewiętnaście meczów w tej drużynie, będąc jej podstawowym zawodnikiem.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki: Wracałem do Ekstraklasy i zanim zawiązałem sznurówkę, już naderwałem ścięgno
Gikiewicz nie ma wątpliwości. "Ściągacie kozaka"
Karamarko grał w NK Zeljeznicar od sezonu 2024/25. Jako bardzo młody zawodnik trenował w akademii Hajduka Split. W trakcie seniorskiej kariery występował m.in. w słoweńskim NS Mura. To w barwach tego klubu zadebiutował w Lidze Konferencji. Oficjalne media klubowe Wisły podkreślają, iż na swoim koncie ma również kilkanaście spotkań w młodzieżowych reprezentacjach Chorwacji (U-18, U-17, U-16).
Na uwagę zasługuje fakt, iż Karamarko ma dobre warunki fizyczne (191 cm wzrostu). Opinię na temat transferu wydał już Łukasz Gikiewicz, który zna rynek bałkański. Na platformie X pochwalił działaczy Wisły Płock za ten ruch jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem transferu.
"Sprawdziłem prezesie i ściągacie pod swój system grania i bronienia KOZAKA" - napisał Gikiewicz do prezesa Wisły Piotra Sadczuka.
Wisła zaskakuje w tym sezonie PKO Ekstraklasy
Sprzedaż Edmundssona do klubu z Serie A zapewniła Płocczanom około 2,5 mln euro. Wymusiła jednocześnie transfer, a tych Wisła praktycznie nie przeprowadza. Wystarczy wspomnieć, iż zimą z nowych graczy do drużyny dołączyli tylko Dominik Sarapata (wypożyczenie z FC Kopenhagi) i Matwiej Bochno (ostatnio rezerwy Lecha II Poznań).
w tej chwili Wisła prowadzi w tabeli PKO Ekstraklasy z dorobkiem 33 punktów. Tyle samo "oczek" zgromadził drugi Górnik Zabrze. Podopieczni Mariusza Misiury w tym sezonie ligowym przegrali zaledwie dwa spotkania.

2 godzin temu















