Wilki Krosno myślami przy nowym sezonie. To będzie ich pierwszy transfer?!

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Z pewnością nie taki sezon wyobrażały sobie Cellfast Wilki Krosno. Pierwszoligowiec zimą był niezwykle aktywny na rynku, czego dowodem były transfery Jasona Doyle’a, Roberta Chmiela czy Luke’a Beckera. Do tego umowę przedłużył Tobiasz Musielak, a formację młodzieżową i U24 wzmocnili Radosław Kowalski czy Marcus Birkemose. Na papierze faktycznie można było uważać, iż ta drużyna relatywnie będzie w stanie dołączyć do Abramczyk Polonii Bydgoszcz i włączyć się w wyścig o awans do PGE Ekstraligi. Jednak już pierwsze spotkania obecnych rozgrywek gwałtownie zweryfikowały „potęgę” ośrodka z Podkarpacia. Seria porażek sprawiła, iż na półmetku Metalkas 2. Ekstraligi mieli tylko dwa wygrane mecze – z Moonfin Magnus Ostrowem oraz Polonią Piła, czyli beniaminkiem.

W trakcie rozgrywek sytuacja dojrzała również do tego, iż z posadą głównego trenera pożegnał się Piotr Świderski, a jego obowiązki przejął Michał Finfa. Do sztabu pierwszej drużyny dołączył ponadto Ireneusz Kwieciński. To nie jedyne problemy, jakie Krośnieński klub napotkał na swojej drodze. Wykrycie substancji niedozwolonych u Marcusa Birkemose, kontuzje i słaba dyspozycja podstawowych seniorów sprawiła, iż awaryjnie działacze „Watahy” musieli zakontraktować Mateja Žagara.

Wilki Krosno już myślą o 2027 roku. To będzie ich nowy transfer?!

Myślami klub jest już niewątpliwie przy nowym sezonie, więc nie dziwi, iż działacze zaczęli rozglądać się już za potencjalnymi wzmocnieniami pod kątem przyszłego sezonu. Najpierw jednak kluczem będzie utrzymanie się na zapleczu elity. Mimo to, w kuluarach mówi się, iż jednym z potencjalnych nowych wzmocnień może być Sebastian Szostak.

22-latka w tym roku można oglądać w barwach Krono-Plast Włókniarza Częstochowa, jednak jego forma jest daleka od poprawnej. Nie jest tajemnicą, iż wychowanek Ostrovii Ostrów przez długi czas współpracował z Mariuszem Staszewskim, gdy ten przed laty był szkoleniowcem zespołu z Wielkopolski. Stąd też obie strony liczyły, iż ponowne nawiązanie współpracy w PGE Ekstraligi przyniesie korzyści, jednak starty wśród najlepszych okazały się dla zawodnika ciężkim kawałkiem chleba.

Dla Szostaka przejście do Metalkas 2. Ekstraligi mogłoby okazać się szansą na odbudowę formy i odzyskanie pewności siebie. Regularne starty oraz większa odpowiedzialność za wyniki drużyny mogłyby pomóc mu wrócić na ścieżkę rozwoju. Czas pokaże również, czy Cellfast Wilki Krosno zdołają zbudować zespół zdolny nie tylko do spokojnego utrzymania, ale także do włączenia się w 2027 roku do walki o miejsce w fazie play-off, a w dalszej perspektywie ponownie marzyć o powrocie do PGE Ekstraligi.

Idź do oryginalnego materiału