Wielkie zmiany w kadrze Polaków po mistrzostwach Europy. Trener zdecydował

2 godzin temu
Selekcjoner Jota Gonzalez zaskoczył kibiców i ekspertów przed meczami eliminacji MŚ 2027 z Łotwą. W składzie Biało-Czerwonych zaszło wiele zmian w porównaniu do ostanich mistrzostw Europy. To o tyle duża niespodzianka, iż szkoleniowiec sam zapowiadał, iż nie planuje rewolucji. "Nie przestałem liczyć na żadnego z graczy" - zaznacza trener, tłumaczący decyzję dotyczącą powołań do kadry.
Biało-Czerwoni na styczniowych mistrzostwach Europy byli jedną z najgorszych drużyn w stawce. Polacy zajęli ostatnie miejsce w swojej grupie, przegrali każdy mecz, a tylko raz wynik był "na styk" - w ostatnim spotkaniu przeciwko Włochom (28:29).

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki o reprezentancie Polski: Urban uratował mu karierę. Nie dało się go przejść



Wielkie zmiany w składzie Polaków. Selekcjoner podjął decyzję
Teraz przed Polakami mecze eliminacji MŚ przeciwko Łotwie. Kilka dni temu selekcjoner Jota Gonzalez zapowiadał, iż kibice nie powinni spodziewać się większych zmian. - Nie będziemy robić rewolucji kadrowej, to nie jest na to czas. Zmiany będą, ale będziemy wprowadzać je stopniowo. Jesteśmy w takim momencie, iż nie możemy poświęcić wyników kosztem przebudowy składu - mówił.


Teraz zostały ogłoszone powołania na mecze z Łotwą i... można było się zdziwić. Jak zauważa Maciej Wojs z TVP Sport, kształt kadry narodowej zmienił się znacząco.
"Trener Jota Gonzalez zapowiadał, iż przed meczem z Łotwą nie będzie robił rewolucji, tymczasem względem Euro wymienił... 1/3 składu. Do kadry wracają Syprzak, Jastrzębski i Michałowicz, jest Mielczarski, są też Pepliński i Kamiński. Najbardziej zaskakuje brak Daszka, inni nieobecni to m.in. Dawydzik (kontuzja), Skrzyniarz i Przytuła" - napisał.








A jak z tej zmiany zdania tłumaczy się selekcjoner? - Nie chodzi mi o to, aby robić rewolucję w drużynie. Chcę natomiast rotować składem, aby mieć możliwość sprawdzić kolejnych obiecujących zawodników. Obserwacja graczy w meczach klubowych, a zobaczyć ich na treningach kadry, to dwie różne sprawy. Chcę też zaznaczyć, iż zawodnicy, którzy teraz nie otrzymali powołania, mogą wrócić już przy kolejnej okazji. Nie przestałem liczyć na żadnego z graczy - tłumaczy, cytowany przez stronę ZPRP.



Mecze Polski z Łotwą odbędą się 19 marca w Jełgawie i 22 marca w Ostrowie Wielkopolskim. Już teraz zachęcamy do śledzenia tych spotkań w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Idź do oryginalnego materiału