Romanczuk powiedział wprost ws. powrotu do reprezentacji Polski

1 godzina temu
O tym, co zrobiła Jagiellonia Białystok w meczu fazy play-off o awans do 1/8 finału Ligi Konferencji, mówił cały piłkarski świat. Nieodzowną rolę w zwycięstwie "Dumy Podlasia" nad Fiorentiną 4:2 miał Taras Romanczuk, który przeciął mnóstwo ataków "Violi" w środkowej strefie boiska. W rozmowie z "EkstraklasaTV" został zapytany o możliwość powrotu do reprezentacji Polski. Odpowiedź była jednoznaczna.
Najwięcej podań wśród piłkarzy środkowej strefy boiska i linii ataku. Najwięcej kontaktów z piłką na boisku. 18 działań obronnych, 8 wybić i 5 udanych wślizgów - także najwięcej na placu gry. To statystyki Tarasa Romanczuka z meczu rewanżowego fazy play-off o awans do 1/8 finału Ligi Konferencji przeciwko Fiorentinie (4:2). Jagiellonia Białystok wygrała to spotkanie, ale przegrała 4:5 w dwumeczu i odpadła z rozgrywek. Mimo to o wyczynie "Dumy Podlasia" pisał i mówił cały piłkarski świat.


REKLAMA


Zobacz wideo Wielki Mazurek i wielka Jagiellonia. Sokołowski: Skauci zapamiętali piłkarzy


Romanczuk w formie to przepis na sukces reprezentacji? Tak mówi o powołaniu
Romanczuk był jedną z twarzy genialnie prezentującej się na Stadio Artemio Franchi drużyny, choć jego wyczyny defensywne mógł nieco przyćmić zdobywca hat-tricka Bartosz Mazurek oraz rozrywający szyki obronne "Violi" Afimico Pululu. 34-latek strzelił także pechowego gola samobójczego, ale mimo to jego wkład w zwycięstwo Jagiellonii był ogromny.


W związku z tym zaczęto snuć dywagacje na temat możliwego powrotu środkowego pomocnika do reprezentacji Polski. Ostatni raz w kadrze narodowej Romanczuk zagrał 15 listopada 2024 roku w przegranym 1:5 starciu Ligi Narodów przeciwko Portugalii.
Wcześniej zagrał bardzo dobry mecz na Euro 2024 z Holandią (1:2). Powołania od Jana Urbana jeszcze się nie doczekał, a zapytany o to na łamach oficjalnego kanału Ekstraklasy na YouTube odpowiedział w sposób jednoznaczny.
- To, iż zagraliśmy jeden dobry mecz na Fiorentinie, nie oznacza, iż od razu zostanę powołany - stwierdził i od razu pochylił się nad swoimi potencjalnymi rywalami w walce o koszulkę z orzełkiem na piersi.


- o ile na to zasłużę, to dostanę powołanie, ale myślę, iż jest tylu dobrych zawodników na mojej pozycji, iż sztab ma kogo oglądać w Ekstraklasie. Oskar Repka z Rakowa to dobry piłkarz. W kilku zespołach są zawodnicy, którzy powinni dostać szansę - przyznał.
Kolejne zgrupowanie reprezentacji Polski będzie niezwykle ważne. Podopieczni Jana Urbana 26 marca zmierzą się w półfinale baraży o mistrzostwa świata z Albanią, a jeżeli uda im się wygrać, to o awans na mundial zagrają przeciwko zwycięzcy meczu pomiędzy Ukrainą a Szwecją.
Zobacz też: Były gwiazdor Ekstraklasy ogłosił zakończenie kariery. Ma 31 lat
Idź do oryginalnego materiału