Boniek zabrał głos ws. powrotu do PZPN

1 godzina temu
Zbigniew Boniek był prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej w latach 2012-2021, więc prowadził federację przez dwie kadencje. Wiadomo jest, iż w 2029 r. PZPN wybierze następcę dla Cezarego Kuleszy. Czy będzie nim Boniek? - Spodziewam się, iż potencjalni kandydaci nabiorą odwagi - stwierdził były prezes PZPN.
Zbigniew Boniek uchodzi za jednego z najwybitniejszych piłkarzy w historii reprezentacji Polski. Były piłkarz Romy czy Juventusu zagrał 80 meczów w narodowych barwach, a w 1982 r. zajął trzecie miejsce w plebiscycie Złotej Piłki, przegrywając tylko z Paolo Rossim i Alainem Giresse. Kibice i eksperci bywają podzieleni co do tego, kto jest najlepszym polskim piłkarzem w historii - czy Zbigniew Boniek, czy Robert Lewandowski. Boniek był też prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej w latach 2012-2021. W świetle przepisów Boniek mógłby kandydować ponownie na tę rolę w 2029 roku.

REKLAMA







Zobacz wideo Probierz i Boniek nie chcieli mówić o Lewandowskim. "Nie chce udziału w tym projekcie"





Boniek znów wystartuje na fotel prezesa PZPN? "Kandydaci nabiorą odwagi"
Boniek rozmawiał z "Przeglądem Sportowym Onet" przy okazji swoich 70. urodzin. Czy planuje on ponowny start w wyborach na prezesa PZPN?
- Nie myślałem o tym. Nie wiem, co będzie "kiedyś". Nie zamierzam bawić się we wróżkę, tym bardziej iż jestem teraz daleko od spraw związkowych. Wiem natomiast, nawiązując też do wyborów w PZPN, iż trzeba umieć przegrywać. Ja kiedyś przegrałem z Grzegorzem Lato, a w następnej kadencji zostałem prezesem PZPN i wiele dobrych rzeczy przez te dwie kadencje z naszą ekipą zrobiliśmy - powiedział.


- W ubiegłym roku nikt nie odważył się stanąć w szranki wyborcze z urzędującym prezesem Cezarym Kuleszą. To mnie dziwi, bo w życiu nie można się bać porażek. Ale w następnych wyborach Czarek nie może już startować, więc spodziewam się, iż potencjalni kandydaci nabiorą odwagi - dodał Boniek. W ten sposób przez cały czas Boniek nie rozwiał wątpliwości, czy wróci do PZPN-u.
Atuty i wady dwóch kadencji Bońka. Wątpliwości dot. szkolenia
W trakcie kadencji Bońka w PZPN-ie reprezentacja Polski odnotowała historyczny wzrost w rankingu FIFA (w sierpniu 2017 r. była notowana na piątym miejscu), zagrała na trzech wielkich turniejach z rzędu (po raz pierwszy w historii). Podczas jego rządów PZPN też miał dużo lepszy wizerunek i miał lepsze relacje z politykami, co miało wpływ też na umowy sponsorskie ze Spółkami Skarbu Państwa.



Zobacz też: Guardiola zirytowany przed meczem z Realem. "Jeszcze raz dziękujemy"
Oczywiście były też kwestie, w których można mieć zastrzeżenia do pracy Bońka i jego współpracowników. Mimo iż pojawiła się Akademia Młodych Orłów, to i tak można mieć wątpliwości, czy szkolenie w Polsce ruszyło do przodu. Bońkowi oberwało się też za wybór Jerzego Brzęczka na selekcjonera reprezentacji Polski czy za to, jakie miał relacje z tzw. baronami.
Na razie nikt oficjalnie się nie zgłosił do roli kandydata na kolejne wybory prezesa PZPN. To będzie czyste teoretyzowanie, ale możemy pokusić się o stwierdzenie, iż w medialnych plotkach będą pojawiać się takie nazwiska, jak Wojciech Cygan, Dariusz Mioduski czy Paweł Wojtala. Czas pokaże, które z tych typów się sformalizują.
Idź do oryginalnego materiału