Wielka wpadka Manchesteru City. 94. minuta zdecydowała!

2 dni temu
W 20. kolejce Premier League Manchester City zremisował 1:1 z ekipą Chelsea Londyn. Gospodarze mieli ogromną przewagę w pierwszej połowie, ale londyńczycy w drugiej części meczu zaczęli nieco bardziej zagrażać bramce Gianluigiego Donnarummy i ostatecznie w doliczonym czasie gry dopięli swego i wyrównali stan gry.
Mecz na Etihad Stadium początkowo nie należał do najciekawszych. Gra często była rwana, nie brakowało ostrych starć i wielu prób, kończących się blokami. Wszystko zmieniło się jednak w bardzo emocjonującej końcówce.


REKLAMA


Zobacz wideo Oto cała prawda o talencie Lewandowskiego. "Ktoś, kto to mówił, po prostu kłamie"


Emocje do samego końca na Etihad. Wpadka Manchesteru City
Spotkanie, które niegdyś nazwalibyśmy szlagierowym, raczej nie olśniło. Głównie przez bardzo kiepską pierwszą połowę w wykonaniu The Blues. Ekipa ze Stamford Bridge, która po odejściu Enzo Mareski przez cały czas szuka nowego trenera, w pierwszej połowie była jedynie tłem dla City. Gianluigi Donnarumma adekwatnie nie miał pracy, a Chelsea była stłamszona przez podopiecznych Pepa Guardioli.
W 20. minucie spotkania niezłego podania Tijjaniego Reijndersa nie potrafił wykorzystać Phil Foden. Było to pierwsze ostrzeżenie od Manchesteru City, kolejne przyszły tuż przed przerwą. Dwóch okazji nie wykorzystał Erling Haaland - najpierw kapitalną interwencją popisał się Filip Jorgensen, a następnie Norweg trafił w słupek. Wreszcie w 42. minucie Reijnders dopadł do piłki w polu karnym i mocnym strzałem pokonał golkipera Chelsea.


W drugiej połowie goście próbowali gwałtownie doprowadzić do remisu. Zwłaszcza akcja z 49. minuty mogła zakończyć się golem. Wówczas świetnie zachował się Enzo Fernandez, wypracowując sytuację dla Pedro Neto. Ten jednak w dość prostej sytuacji posłał piłkę ponad bramkę Donnarummy.


Gra ewidentnie zaostrzyła się (m.in. z boiska musiał zejść Josko Gvardiol), a Haaland co rusz był blokowany. Chelsea, mimo nieco lepszej gry, do 67. minuty oddała zaledwie dwa strzały, z których żaden nie zagroził włoskiemu bramkarzowi City.


W 72. minucie Włoch wreszcie musiał poważnie interweniować przy próbie, wprowadzonego na plac gry, Liama Delapa. Dziesięć minut później City, jak się wydawało, miało mecz pod kontrolą, ale co gorsze dla nich, z boiska z podejrzeniem urazu musiał zejść kolejny gracz, tym razem Ruben Dias.
W barwach gospodarzy spore zagrożenie robił Rayan Cherki, ale i jego próby nie skończyły się podniesieniem wyniku. Z drugiej strony w 89. minucie w dobrej sytuacji zablokowany został Delap, a wcześniej skiksował Cole Palmer.
W obozie Manchesteru musiało robić się coraz goręcej. Aż w 94. minucie piłkę wzdłuż bramki City zagrał Malo Gusto, a ostatecznie na raty wepchnął ją do bramki Enzo Fernadez. Mamy remis w dramatycznych okolicznościach!


Tuż po spotkaniu z City, włodarze The Blues mają ogłosić nazwisko nowego szkoleniowca. Według dziennikarzy z L'Equipe ma nim zostać opiekun Strasbourga, Liam Rosenior. 41-latek w Anglii miał okazję prowadzić jedynie Hull City (w latach 2022-24) oraz tymczasowo Derby County.
7 stycznia Chelsea rozegra mecz u siebie z Fulham (o 20.30), a Manchester City tego samego dnia podejmie Brighton (także o 20.30).
Idź do oryginalnego materiału