Tak Jan Urban przygotowuje się do baraży. "Piłkarze nie wiedzą"

1 godzina temu
26 marca reprezentacja Polski zmierzy się na PGE Narodowym z Albanią w półfinałowym meczu barażowym. W przypadku wygranej Biało-Czerwoni zagrają ze zwycięzcą pary Szwecja - Ukraina. Jak przed kluczowym zgrupowaniem kadry wygląda obserwacja reprezentantów przez selekcjonera Jana Urbana?
Reprezentacja Polski nie zdołała awansować bezpośrednio z grupowych eliminacji do mistrzostw świata w 2026 roku. Polscy piłkarze, po potknięciu z Finlandią w Helsinkach (1:2), musieli uznać w grupie wyższość Holendrów. Podopiecznym Jana Urbana pozostała walka w barażach, które rozpoczną się 26 marca.

REKLAMA







Zobacz wideo Dlaczego najlepsi narciarze i narciarki nie nadają butów w bagażu? Maryna wyjaśnia



63-letni szkoleniowiec w rozmowie z "TVP Sport" opowiedział o tym, jak wygląda okres między zakończeniem gry w grupie a barażami. W ocenie Urbana jest to zupełnie inny, specyficzny czas, w którym wszystko dzieje się dynamicznie.


- Zimą praca z reprezentacją polega na obserwacjach i analizie występów zawodników oraz decyzji, gdzie w danym tygodniu jechać. Człowiek żyje na walizkach, a sytuacja zmienia się dynamicznie. Dziś ktoś jest podstawowym graczem, by za chwilę stracić miejsce albo odwrotnie. Jesienią, kiedy graliśmy co miesiąc, wszystko działo się szybciej. Od listopada do końca marca reprezentacje mają martwy okres, dlatego w grudniu i w styczniu jest spokojniej. Byłem we Włoszech i w Turcji, teraz zacznie się intensywniejszy okres - podkreśla selekcjoner.
Zobacz też: Rekordowy rok dla Polski. Jesteśmy w światowej czołówce
Za kadencji urodzonego w Jaworznie trenera Polska nie przegrała jeszcze spotkania. Cztery zwycięstwa i dwa remisy (z Holandią) pozwoliły Biało-Czerwonym awansować do baraży. Przed nimi istotne jest, aby przyjrzeć się możliwie jak największej liczbie podopiecznych. O tym doskonale zdaje się wiedzieć opiekun polskiej drużyny.



- Nie odwiedzam piłkarzy, tylko oglądam ich na żywo na boisku. jeżeli chcę porozmawiać, dzwonię. Czasem jest okazja się spotkać, ale w większości przypadków na mecze kadrowiczów przyjeżdżam bez zapowiedzi. Dzwonimy tylko, jeżeli nie mamy pewności, czy ktoś zagra – wtedy o to pytamy, żeby nie jechać na darmo. Piłkarze często nie wiedzą, iż ktoś ze sztabu ogląda ich z wysokości trybun - zaznaczył Urban.
26 marca Polacy na PGE Narodowym podejmą Albanię w meczu półfinałowym baraży o awans na mundial. W przypadku zwycięstwa mecz finałowy nasza reprezentacja zagra na wyjeździe przeciwko Szwecji bądź Ukrainie. Nasi wschodni sąsiedzi zdecydowali, iż taki mecz może odbyć się w Hiszpanii.
Idź do oryginalnego materiału