W Australii aż huczy. Chodzi o Świątek. "Trzeba współczuć"

2 godzin temu
"Co się stało z Igą?", "Trzeba współczuć Idze" - pisali zmartwieni fani po meczu Igi Świątek z Belindą Bencic. Polska tenisistka po bolesnej porażce zalała się łzami, co oczywiście nie zdarza jej się po raz pierwszy. Na powtarzający się problem zwróciły już choćby uwagę australijskie media, które już piszą o "zaniepokojeniu stanem psychicznym" mistrzyni.
Iga Świątek wspólnie z całą reprezentacją Polski triumfowała w turnieju United Cup. Zwycięstwo Polacy przypieczętowali w niedzielnym finale ze Szwajcarią. Choć wszystko skończyło się dla nas szczęśliwe, po pierwszym meczu kibice mogli mieć powody do niepokoju. Iga Świątek nieoczekiwanie przegrała z Belindą Bencic 6:3, 0:6, 3:6. Najbardziej dojmująca była jednak reakcja Polki.

REKLAMA







Zobacz wideo Bogdanka LUK Lublin z pucharem Polski. Kewin Sasak został MVP turnieju



Świątek nie wytrzymała po meczu z Bencic. "Eksplozja"
Kamery momentalnie uchwyciły wówczas, jak Świątek płacze. - Po szokującej porażce rzuciła rakietą o kort, sprawiając wrażenie, jakby całkowicie straciła kontrolę nad swoimi emocjami, a pod koniec meczu wybuchnęła płaczem - relacjonował australijski portal news.com.au. Zwrócił też uwagę, iż łzy w jej oczach pojawiły się choćby w trakcie wygranego starcia z Mayą Joint. Te dwa zdarzenia wywołały więc szereg spekulacji.


Wspomniany portal zauważył, iż kibice wyrazili "zaniepokojenie stanem psychicznym wielokrotnej mistrzyni Wielkiego Szlema" i przytoczył kilka komentarzy. "Co się stało z Igą? Dlaczego płakała?", "Trzeba współczuć Idze" , "Widać, jak Iga płacze. To nie tylko sport; to eksplozja w szybkowarze. Zbyt mocno ją wywyższaliśmy. Machina marketingowa wymaga perfekcji, a zderzenie z rzeczywistością boli" - pisali w mediach społecznościowych.
Kibice podzieleni ws. łez Igi Świątek. Nagle taki apel
Płacz Igi Świątek rozpalił także emocje polskich internautów. Część z nich zarzucała jej, iż dużo częściej zdarza jej się tak reagować niż innym zawodniczkom. Spotkało się to z mocnymi odpowiedziami. "Niech sobie płacze ile chce i kiedy chce. Dla mnie to jest chore, ze jacyś randomowi ludzie z Twittera mówią ci kiedy możesz płakać i czy w ogóle możesz. Zajmij się sobą", "Ale Iga płacze też w trakcie, a to nie zdarza się chyba często, co?" - mogliśmy przeczytać na platformie X.


Do sprawy odniosła się także była austriacka tenisistka Barbara Schett. W rozumie z "Faktem" zaapelowała, by nadmiernie nie "roztrząsać" tego tematu. - jeżeli zaczniecie w Polsce zbyt mocno o nią martwić, to tylko dołoży kolejnej presji. Iga już teraz jest osobą dość nerwową i wrażliwą, a oczekiwania czuje dosłownie ze wszystkich stron - powiedziała.
Idź do oryginalnego materiału