Usyk prezydentem Ukrainy? Jasna odpowiedź

1 godzina temu
Ołeksandr Usyk pójdzie drogą Witalija Kliczki? 54-letni były mistrz wagi ciężkiej po zakończeniu kariery bokserskiej zaangażował się w politykę. Został choćby merem Kijowa. Wygląda na to, iż kolejny z ukraińskich mistrzów ma podobne plany, a może i większe. W rozmowie z dziennikarzem Andrijem Bedniakowem złożył dość zaskakującą deklarację.
Ołeksandr Usyk po dwóch z rzędu zwycięstwach z Tysonem Furym i jednym z Danielem Dubois stał się niekwestionowanym mistrzem pięściarskiej wagi ciężkiej. Teraz przygotowuje się do kolejnej walki. Tym razem 23 maja ma zmierzyć się z legendą kickboxingu Rico Verhoevenem. A ponieważ ukraiński zawodnik w sporcie osiągnął niemal wszystko i ma już 39 lat, coraz częściej pojawiają się w jego kierunku pytania o nieco odleglejszą przyszłość.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki o reprezentancie Polski: Urban uratował mu karierę. Nie dało się go przejść



Usyk nagle zaczął mówić o prezydenturze. W sali rozległy się brawa
Zadał je m.in. ukraiński dziennikarz Andrij Bedniakow, któremu Usyk udzielił wywiadu na jego kanale na YouTubie. - Planuję boksować jeszcze przez kilka lat. Zarobić kasę. A potem są takie plany, żeby popracować dla państwa - odpowiedział dość enigmatycznie pięściarz.


Deklaracja nieco zaskoczyła Bedniakowa. Dopytał więc, czy oznacza to, iż Usyk zamierza zostać merem miasta Konotop. Odpowiedź okazała się jeszcze bardziej zdumiewająca. - Nie, ja poniżej prezydentury nigdzie się nie wybieram - stwierdził Usyk z całkowicie poważną miną. Wtedy też zgromadzona w studiu publiczność zaczęła mu bić brawo.
Usyk prezydentem Ukrainy? Sprzeczne deklaracje
Bedniakow nie drążył dalej tematu, stąd nie do końca wiadomo, jak poważnie pięściarz traktuje swoje ambicje polityczne. Ukraiński portal sport-express.ua przypomniał zaś, iż Usyk już raz deklarował chęć zostania prezydentem Ukrainy. Działo się to jednak w rozmowie z rosyjskimi pranksterami, dlatego mało kto wziął to na serio. Z kolei w 2024 r. Usyk miał radykalnie odmienne zdanie w tej kwestii. Twierdził wówczas, iż kariera polityczna w ogóle go nie interesuje, ponieważ "jest sprzeczna z jego sumieniem".


Ewentualne przyszłe kandydowanie Usyka może budzić pewne skojarzenia z historią Witalija Kliczki. Znakomity przed laty zawodnik i były mistrz wagi ciężkiej federacji WBC również wykorzystał swoją popularność do budowania pozycji w polityce. Po zakończeniu kariery sportowej założył on partię Ukraiński Demokratyczny Alians na rzecz Reform, a w 2014 r. został choćby merem Kijowa. Funkcję tę pełni po dziś dzień.
Idź do oryginalnego materiału