
Nie milkną echa bójki z udziałem zawodnika UFC Armana Tsarukyana. W sieci pojawiło się choćby oświadczenie uczestnika brawlu, który nazywa siebie ofiarą napaści przez Ormianina.
Całe wydarzenie odbyło się w miniony weekend na gali zapaśniczej RAF 06. W zadymie, o której mowa brali udział zawodnik UFC Arman Tsarukyan i jego rywal Georgio Poullas. Wygląda na to, iż choćby po zajściu obaj wciąż są ze sobą skonfliktowani.
Do wspomnianego zamieszania doszło po tym, jak Tsarukyan zapewnił sobie zwycięstwo w ich pojedynku, a następnie powalił Poullasa na matę i zaczął zadawać ciosy. W efekcie członkowie obu ekip wbiegli na matę, a wokół wybuchły kolejne bójki. Więcej o tym zamieszaniu, a także materiał wideo udostępniliśmy TUTAJ -> Zawodnik UFC nie wytrzymał i zaczął awanturę po walce w zapasach na RAF 06 [WIDEO]
- ZOBACZ TAKŻE: Michał Oleksiejczuk wyróżniony przez UFC. Jego pojedynek walką miesiąca
Echa bójki z udziałem zawodnika UFC
Georgio Poullas postanowił wypowiedzieć się o całym zajściu w momencie, kiedy był transportowany do szpitala w celu badań zdrowotnych. Zawodnik ten opisał zajście ze swojej perspektywy oraz zwrócił się bezpośrednio do Tsarukyana:
„Niestety zostałem napadnięty. Ale jak widzieliście, mój 62-letni tata i obaj bracia ruszyli mi na pomoc. Tak zostaliśmy wychowani. Walczyć za siebie nawzajem bez względu na wszystko. Byliśmy w mniejszości, było ich chyba z 12 Ormian, wybiegli i walczyli ze mną, walczyli za mnie. To jest, kurwa, miłość. Tak nas wychowano.
A do Armana: jesteś małą suką. A tak przy okazji, jeżeli oglądaliście walkę, tylko ja zaliczyłem sprowadzenie. On miał wypchnięcie poza matę i kilka punktów karnych. przez cały czas jestem mistrzem.”
Emocje na linii Tsarukyan-Poullas narastały jeszcze na długo przed ich zapaśniczym pojedynkiem. Wszystko przez fakt, iż Poullas zasłynął internetowym wyzwaniem, w którym oferował 1000 dolarów każdemu, kto zdoła go obalić, zaproponował tę samą nagrodę Tsarukyanowi.
Ormianin podchwycił temat i jeszcze przed galą zaczął wygrażać przeciwnikowi. Na macie natomiast obaj próbowali prowokować się, a Tsarukyan po zakończeniu drugiej rundy choćby spróbował uderzyć rywala otwartą dłonią. Tamten cios nie doszedł do celu, ale Tsarukyan miał drugą okazję i przy niej już nie chybił.
Reszta zdarzenia jest już natomiast historią.

2 godzin temu
















