
Jeden z największych gwiazdorów w historii mieszanych sztuk walki – Jon Jones jest blisko powrotu do oktagonu UFC. Tak przynajmniej wynika ze słów samego zainteresowanego, który przyznał, iż prowadzi rozmowy z amerykańską organizacją w sprawie występu na gali w Białym Domu.
Jon Jones ogłosił przejście na sportową emeryturę w zeszłym roku, kiedy to fiaskiem zakończyły się rozmowy na temat potencjalnej jego walki z tymczasowym mistrzem wagi ciężkiej UFC Tomem Aspinallem, który po decyzji „Bonesa” automatycznie stał się pełnoprawnym czempionem królewskiej dywizji wagowej.
Jednak po ogłoszeniu planów zorganizowania gali UFC w Białym Domu, która ma być częścią obchodów 250-lecia niepodległości USA, „Bones” zaczął rozmyślać nad powrotem. I jak się okazuje, do tego powrotu jest blisko.
- ZOBACZ TAKŻE: Michał Oleksiejczuk wyróżniony przez UFC. Jego pojedynek walką miesiąca
Jon Jones blisko powrotu
Jon Jones w miniony weekend wziął udział w spotkaniu z fanami w The Brook Casino w New Hampshire, gdzie odniósł się do swojej przyszłości w MMA. Były mistrz wagi ciężkiej i wieloletni dominator w kategorii półciężkiej przyznał, iż cały czas prowadzi rozmowy z UFC w sprawie występu na gali w Białym Domu:
„Prowadzę również negocjacje z UFC w sprawie tej gali w Białym Domu. Jestem bardzo, bardzo, bardzo dumnym Amerykaninem i nie mogę się doczekać, by jeszcze raz reprezentować swój kraj. Zobaczymy, co się wydarzy.”
zdradził „Bones”.
Jon Jones reveals he's in talks to fight on the UFC White House card
"I'm in negotiations with the UFC about this White House [fight] as well. I'm a very proud American, and I cannot wait to represent one more time." pic.twitter.com/5dySHjvDc4
Sytuacja jest o tyle ciekawa, że Dana White w niedalekiej przeszłości raczej wykluczał udział Jona Jonesa w tej historycznej imprezie. Szef UFC przyznał bez ogródek, iż nie może polegać na Jonesie przy wydarzeniu tej rangi. Wcześniej bowiem „Bones” wielokrotnie wypadał z walk wieczoru gal, które UFC promowało jego nazwiskiem. Czasami z powodów sportowych, czasami z powodów pozasportowych, a czasami nie został dopuszczony do rywalizacji ze względu na stosowanie dopingu.
Wypowiedź Jona Jonesa zupełnie przypadkiem pojawiła się krótko po tym, jak UFC ogłosiło w piątek, iż mistrz wagi półciężkiej Alex Pereira zwalnia swój pas w dywizji półciężkiej, co sugeruje, iż Brazylijczyk swoją kolejną walkę stoczy w dywizji ciężkiej.
Może właśnie z Jonem Jonesem? Może właśnie na gali UFC w Białym Domu?

3 godzin temu
















