Ukryty „Joker” Broncos może przechylić szalę zwycięstwa nad Gottie Chavezem

1 dzień temu
Zdjęcie: Joker


W miarę zbliżania się rundy ligowej NFL fanom i analitykom szczególnie trudno było określić jeden pojedynek: Denver Broncos kontra Buffalo Bills. Na papierze doświadczenia Buffalo po sezonie, w połączeniu z niedawną grą rozgrywającego Josha Allena, sugerują, iż Bills powinni mieć przewagę.

Jednak głębsze spojrzenie ujawnia, dlaczego gra wydaje się znacznie mniej pewna, niż mogłyby sugerować początkowe reakcje. Po tygodniu pożegnania Denver przystępuje do pojedynku znacznie zdrowszy, podczas gdy Buffalo przegląda obszerny raport dotyczący kontuzji, w którym znajduje się lista 15 zawodników, z czego 12 trenuje tylko z niewielkimi przerwami lub w ogóle nie ćwiczy.

Środowy raport dotyczący kontuzji pic.twitter.com/Ju35aSd6Rz

— Buffalo Bills PR (@BuffaloBillsPR) 14 stycznia 2026 r

Ponieważ Bills jako rezerwowy nie zagra Jordan Poyer, po ponownej kontuzji ścięgna podkolanowego w rundzie z dziką kartą, Denver powinno rozważyć zatrudnienie zawodnika, który w tym roku był w dużym stopniu niewykorzystany, a mianowicie skrzydłowego Marvina Mimsa.

Lekcje z przeszłości

Fani drużyny Broncos spodziewali się dobrego roku po Mimsie po mocnym zakończeniu sezonu 2024, podczas którego zdobył pięć przyłożeń w ostatnich pięciu meczach i ugruntował swoją pozycję jako niezmiennie poważne zagrożenie dla rozgrywającego Bo Nixa.

Jednak kontuzje i brak okazji zahamowały rozwój Mimsa, ponieważ w tym sezonie wystąpił w zaledwie 37 przyjęciach na odległość 322 jardów i jednym przyłożeniu, a w dużej mierze był zdegradowany do gry przy zasłonach i szybkich podskokach.

Plan pokonania Buffalo Bills w tym sezonie był jasny: ustalić przewagę i zneutralizować grę w parterze. Jednak pomimo mocnej linii defensywy Denver ma trudności z dorównaniem ofensywnemu frontowi Buffalo, który przewyższa ich łącznie o 299 funtów.

Nadchodzi Bully Ball

To gra, o której marzą wielcy brzydcy. Gra Jamesa Cooka. Ciała zostaną przeniesione #BillsMafia pic.twitter.com/i0e8LX8kSR

— Fanatycy Buffalo (@BfloFanatics) 13 stycznia 2026 r

Od czasu kontuzji biegacza JK Dobbinsa szybki atak Broncos jest nierówny i jeżeli obrona nie będzie w stanie utrzymać się w okopach, zespół może gwałtownie znaleźć się w znanej sobie sytuacji, podobnej do utraty dzikiej karty w zeszłym sezonie.

Jeśli taki scenariusz się ziści, Denver powinno oprzeć się na wnioskach wyciągniętych z własnych błędów na początku sezonu.

Po bezpiecznym starcie Brandon Jones doznał kończącej sezon kontuzji klatki piersiowej, wkroczył PJ Locke i miał problemy w swoim pierwszym starcie. Ograniczona liczba powtórzeń przy starterach i awarie komunikacji spowodowane ogłuszającym otoczeniem na stadionie Mile High Stadium wielokrotnie powodowały, iż Locke tracił pozycję w meczach z Jacksonville Jaguars.

Broncos powinni spodziewać się, iż drugorzędna drużyna Billsów stanie w sobotę przed podobnymi wyzwaniami. W sytuacji, gdy komunikacja jest zagrożona, Denver może spróbować wykorzystać te luki, wykorzystując dynamiczną prędkość Mimów, aby znieruchomieć ochroniarze Buffalo.

Przy tak wąskich marginesach warto będzie sprawdzić, czy Mims w końcu będzie w stanie wcielić się w rolę „żartownica”, z którego drażnił się Sean Payton od początku sezonu.

Idź do oryginalnego materiału