
Grzegorz Szulakowski wydawało się, iż zakończy swoją przygodę z mieszanymi sztukami walki. ”Szuli” ostatecznie nie zawiesza rękawic na kołku. Były zawodnik KSW jak widać jest najprawdopodobniej zawiedziony postawą największej organizacji w naszym kraju.
Szulakowski swój najbliższy start odnotuje już w najbliższą sobotę. Będzie to main event gali Strife 18 transmitowanej na żywo w TVN Turbo. Początkowo jego przeciwnikiem miał być rodak Jurand Lisiecki, ale zakończyło się to fiaskiem. Nowym przeciwnikiem byłego zawodnika KSW będzie reprezentant Turcji – Akhmet Rasim Pala.
Szulakowski miał też zawalczyć na gali Fight Exclusive Night. Ostatecznie jego walka z Bartoszem Kwiatkowskim została odwołana. W stawce tego starcia miał się pojawić pas BMF.
39-latek ma za sobą przygodę w freakowych organizacjach, gdzie stoczył trzy walki. Zaczęło się od pro sportowego pojedynku, w którym musiał uznać wyższość Normana ”Stormina” Parke. Następnie było zwycięstwo na PRIME SHOW MMA przed czasem z Pawłem ”Trybsonem” Trybałą i na punkty z doświadczonym Rafałem Jackiewiczem. Ostatni start w freakach miał miejsce na gali Clout MMA 3, gdy przegrał pewnie z Wojciechem ”Rekordzistą” Sobierajskim.
ZOBACZ TAKŻE: Materla będzie miał problem? Jego przeciwnik trenuje z gwiazdami UFC
Szulakowski zawiedziony?
Tak można zrozumieć ostatnią wypowiedź Grzegorza Szulakowskiego. Były zawodnik KSW miał nadzieje, iż powróci do polskiej organizacji i tam prawdopodobnie zakończy swoją zawodową przygodę.
Wydaje się, iż była na to spora szansa, bowiem taką informację potwierdził sam Dyrektor Sportowy KSW – Wojsław Rysiewski. Ostatecznie jak widać wszystko zakończyło się fiaskiem.
”Szuli” pojawił się w ostatnim programie Oktagon Live na Kanale Sportowym, gdzie wrócił do tematu KSW.
Trochę KSW mydliło mi oczy przez ostatnie dwa lata. Myślałem, iż coś z tego będzie, bardzo mi na tym zależało, ale ostatecznie do powrotu nie doszło.
Grzegorz podkreśla – co aktualnie jest jego celem.
Już kariery nie zrobię. Idę za pieniędzmi. jeżeli mam się rozbijać, to musi mi się to opłacać. W Strife wszystko się zgadza. Walka wieczoru, telewizja, dobre warunki.
Szulakowski w organizacji KSW odnotował siedem pojedynków z czego cztery zwyciężył. ”Szuli” po czterech zwycięstwach stanął przed szansą mistrzowską. Podczas KSW 42 zmierzył się z Mateuszem Gamrotem. Walka zakończyła się przed czasem pod koniec czwartej odsłony. Szulakowski stoczył jeszcze dwie walki w KSW, gdy przegrał jednogłośną decyzją sędziów z Marianem ”Golden Boyem” Ziółkowskim i przed czasem z Shamilem Musaevem.

2 dni temu















