Śląsk Świętochłowice wraca i czeka go naprawdę ciężka przeprawa. Nie chodzi choćby o poziom sportowy, ponieważ nikt nie oczekuje od „beniaminka” walki o fazę play-off. Problemem mogą być późniejsze problemy miary finansowej, o czym przekonywał się Speedway Kraków. Matic Ivacić mówił o zaległościach względem jego osoby, a prekontrakt Stevena Goret został rozwiązany z winy ośrodka. Krzysztof Bas dla TubaŚwiony.pl wytłumaczył natomiast powód szerokiej kadry na sezon 2026. Jest to po prostu wizja byłego żużlowca, który widzi potencjał w tymże zestawieniu.
– To nie są przypadkowi zawodnicy. To są moi „wybrańcy”. Myślę, iż każdy z nich ma coś do udowodnienia. Oparłem skład na takim dziwnym schemacie, ale musimy to scalić w całość – podkreśla szkoleniowiec Śląska Świętochłowice.
Długo na to czekali
Powrót Śląska Świętochłowice to naprawdę długa i kręta przygoda. Krzysztof Bas dzielnie walczył o to, aby zespół powrócił, stawiając choćby na szkolenie własnych wychowanków. Szkoleniowiec do teraz nie może uwierzyć, iż ponownie Śląsk pojedzie w ligowych zmaganiach.
– Długo czekałem na ten moment. Czasami człowiek nie może uwierzyć, iż to przeszło, ale trzeba się powoli oswoić z myślami, iż się udało. Są kibice i jest sekcja. To jest najważniejsze – dodaje z uśmiechem działacz.
Zwycięstwa zawsze smakują najlepiej, ale w okresie 2026 będzie to niezwykle ciężki kawałek chleba. Speedway Kraków zdołał wygrać dwa razy, przy czym teoretycznie dysponowali mocniejszą kadrą. Trener Bas podchodzi do tematu ze spokojną głową.
– Każdy trener chciałby, aby wygrywała jego drużyna. Będziemy do tego dążyć, żeby sprawiać ludziom przyjemność i pokazać się z jak najlepszej strony. Nic nowego nie odkryłem – podkreśla działacz.
Adrian Gała


![Wyścig Tymka Kucharczyka w IndyNXT [Relacja live]](https://powrotroberta.pl/wp-content/uploads/2026/03/Kucharczyk-Indy-2-scaled-e1772341255976.jpg)













