Chwilę po zakończeniu sezonu żuzlowego, doszło do sporego przetasowania w sztabie szkoleniowym Moonfin Malesy Ostrów. Po zwolnieniu z klubu kierownika drużyny Kamila Gilickiego, wypowiedzenia złożyli dwaj trenerzy, Kamil Brzozowski i Kacper Gomólski. Oznaczało to, iż ostrowianie musieli szukać nowego sztabu szkoleniowego.
Bardzo gwałtownie włodarze doszli do porozumienia z Tomaszem Gapińskim, który ma w klubie pełnić rolę trenera młodzieży. Gapiński jest niezwykle znaną postawą w Ostrowie, bowiem jeździł w tym klubie przez cztery sezony i pełnił choćby rolę kapitana drużyny. Były żużlowiec ostrowskiego klubu w minionym sezonie ścigał się dla Pronergy Polonii Piła, jednak większośc rozgrywek stracił ze względu na kontuzję. Jak się okazuje, Gapiński nie myśli o zakończeniu kariery.
Podpisał kontrakt
Tomasz Gapiński ma w planach jeszcze ścigać się na żużlu. Stracony sezon nie zabił u niego głodu rywalizacji. Niespełna czterdziestosześciolatek podpisał kontrakt „warszawski” w ostrowskim klubie i ma być gotowy do jazdy na wypadek kontuzji. W dodatku ma w planach start w eliminacjach Indywidualnych Mistrzostw Polski, aby sprawdzić, jak wygląda jego sportowa forma.
– Jeszcze nie, podpisałem tutaj kontrakt warszawski, będę taki w razie „W”, oczywiście będę trenował, będę brał udział w sparingach, jeżeli będzie taka konieczność. Patrząc na ubiegły sezon kontuzji sporo w naszym zespole i po to też podpisaliśmy ten kontrakt warszawski. Nie sprzedawałem jeszcze busa i motocykli. One są przygotowane, czekają, będę trenował, jeżeli będzie taka potrzeba to po prostu wskoczę do składu i będę się starał zdobywać punkty, cieszyć kibiców moją jazdą. Wezmę też pewien udział w tych eliminacjach krajowych do Mistrzostw Polski i zobaczymy jak moja dyspozycja też będzie wyglądała w zawodach – mówi dla Telewizji Proart w podcaście „Kablówka 2.0”.
Ostrowianie wolą dmuchać na zimne, ponieważ w minionym sezonie mieli oni gigantycznego pecha do kontuzji. Spośród wszystkich podstawowych seniorów klubu kontuzje nie omijały tylko zakontraktowanych w konkursie Andersa Rowe i Grzegroza Walaska. W dodatku bardzo często były to poważne urazy, które miały spory wpływ na wyniki drużyny na koniec rozgrywek.
Tomasz Gapiński w barwach Ostrovii














