
Hiobowe wieści zza naszej zachodniej granicy. W Niemczech tragiczną śmierć poniósł zawodnik MMA znany między innymi z OKTAGON-u.
Środowisko sportów walki obiegły ostatnio tragiczne wieści z Niemiec. Otóż w tragicznym wypadku samochodowym zginął 28-letni zawodnik MMA, Ibrahim Cholo. Informacja o jego śmierci gwałtownie rozeszła się wśród zawodników i kibiców, wywołując falę smutku oraz wspomnień o młodym fighterze, który wciąż rozwijał swoją karierę.
Do dramatycznego zdarzenia doszło w okolicach Wuppertal. Według ustaleń lokalnych służb Cholo prowadził samochód i w pewnym momencie podjął próbę wyprzedzenia auta prowadzonego przez jego brata. Manewr ten odbywał się na zakręcie, co rzecz jasna znacząco zwiększało ryzyko. Z ustaleń wynika, iż w trakcie wyprzedzania kierowca stracił kontrolę nad pojazdem. Jego samochód wypadł z drogi i z dużą siłą uderzył w budynek stojący przy jezdni.
Nowoczesny system alarmowy obecny w aucie automatycznie powiadomił służby ratunkowe o wypadku. Na miejsce gwałtownie dotarli ratownicy oraz policja, jednak obrażenia odniesione przez sportowca okazały się śmiertelne. Mimo natychmiastowej reakcji służb nie było szansy uratować jego życia.
ZOBACZ TAKŻE: Piękny gest w programie FAME. Zawodnicy opłacili badania dla chorej mamy uczestniczki
Ibrahim Cholo nie był jeszcze szeroko rozpoznawalnym nazwiskiem w świecie MMA, ale w europejskim środowisku zdążył zapracować na opinię ambitnego i walecznego zawodnika kategorii półśredniej. Profesjonalną karierę rozpoczął w 2018 roku i od tego czasu stoczył kilka pojedynków w różnych organizacjach. Na swoim koncie miał występy między innymi w OKTAGON MMA, czyli jednej z największych federacji Mieszanych Sztuk Walki w Europie. Jego zawodowy bilans wynosił cztery zwycięstwa i trzy porażki, z których dwie zaliczył właśnie w czesko-słowackiej organizacji Ondreja Novotnego.
Dla wielu osób był zawodnikiem, który dopiero zaczynał nabierać rozpędu. Trenerzy i znajomi podkreślali jego pracowitość oraz determinację w dążeniu do celu. Sport nie był jednak jedyną istotną częścią jego życia. Równie wielką tragedią pozostaje bowiem fakt, iż pozostawił po sobie rodzinę. Zawodnik osierocił córkę, a ponadto jego żona podobno spodziewa się kolejnego dziecka.
Wiadomość o jego śmierci wywołała ogromne poruszenie wśród ludzi związanych ze sportami walki. Wielu zawodników publikowało w sieci wpisy, w których wspominali wspólne treningi, gale oraz spotkania poza oktagonem. Jednym z nich był chociażby znany pięściarz Agit Kabayel (27-0), czyli ostatni rywal Damiana Knyby.
ZOBACZ TAKŻE: Jon Jones chce zwolnienia z UFC. Amerykanin wydał oświadczenie
Co szczególnie smutne, to nie pierwszy tragiczny incydent związany ze środowiskiem sportów walki w ostatnim czasie. Parę miesięcy temu głośno było o dramatycznym wypadku z udziałem gwiazdy boksu, Anthony’ego Joshuy. Przypomnijmy, iż podczas podróży samochodowej w Nigerii doszło do poważnego wypadku drogowego. Sam pięściarz co prawda wyszedł z niego z niewielkimi obrażeniami, jednak w katastrofie zginęło dwóch jego bliskich współpracowników z zespołu treningowego, którzy jednocześnie byli jego przyjaciółmi.

22 godzin temu














