Jakub Hajduk to piłkarz dobrze znany na świętokrzyskich boiskach. Jak podaje portal kieleckapilka.pl, swoją seniorską karierę rozpoczął w Wiernej Małogoszcz. Grał też w Sokole Górniku Rykoszyn, Neptunie Końskie oraz Partyzancie Radoszyce. w okresie 2009/10 był najlepszym strzelcem Wiernej w rozgrywkach 3 ligi w grupie małopolsko-świętokrzyskiej.
REKLAMA
Zobacz wideo Papszun szczerze o transferach do Legii: Trudno powiedzieć...
Od sezonu 2016/17 występował w drużynie Sokoła Górnika Rykoszyn, jednak w ostatnich latach nie pojawiał się na boisku. Powodem był wyjazd do Szwajcarii. Niestety, zakończył się on tragicznie, o czym poinformowała rodzina.
Tragiczna śmierć byłego piłkarza
"Mój syn Jakub Hajduk zginął tragicznie w Szwajcarii – padł ofiarą brutalnego przestępstwa" - pisze w opisie zbiórki na portalu zrzutka.pl mama piłkarza. "Jego śmierć była nagła, niespodziewana i odebrała nam wszystko, co najcenniejsze".
Zobacz też: Będzie hit? Klopp odpowiedział na plotki ws. Realu Madryt
Rodzinę Jakuba Hajduka przerastają koszty związane ze ściągnięciem zwłok do kraju. "Chcemy sprowadzić jego ciało do Polski, aby mógł spocząć w ojczystej ziemi, blisko rodziny i bliskich. (...) Zbieramy środki na: transport zwłok ze Szwajcarii do Polski, formalności i dokumenty, przygotowanie godnego pochówku" - czytamy w opisie.
Świętokrzyska piłka w żałobie
Echo Dnia cytuje znajomych Hajduka z boiska. "Jestem w szoku, trudno pogodzić się z tym, co się stało. Przez dwa lata pracowałem z Kubą w Sokole Rykoszyn. Bardzo uprzejmy, kontaktowy chłopak, z poczuciem humoru" - stwierdził Paweł Wijas, szkoleniowiec pracujący w tej chwili w Piaskowiance Piaski.
"Grał jako środkowy napastnik, nigdy nie odpuszczał, zawsze dawał z siebie wszystko. Pamiętam taką sytuację ze sparingu z drugoligowym Hutnikiem Kraków, który zakończył się remisem 1:1. Kuba zderzył się z jednym z zawodników, uderzył głową w jego bark i złamał nos. Oczywiście, grał dalej..." - wspominał Jan Kowalski, który z Hajdukiem grał w Wiernej Małogoszcz.
Jakub Hajduk miał 35 lat.

2 godzin temu














