Tomasz Sarara bez ogródek o Denisie Labrydze: Ciężko go darzyć sympatią

2 godzin temu
Zdjęcie: Tomasz-Sarara-bez-ogrodek-o-Denisie-Labrydze-Ciezko-go-darzyc-sympatia


Tomasz Sarara zarówno w programie CAGE, jak i w późniejszych wywiadach, ani na moment nie hamował emocji, gdy rozmowa schodziła na Denisa Labrygę.

Relacje obu zawodników od dawna są dalekie od poprawnych. Krakowski kickbokser wielokrotnie kpił z ambicji „Głogowskiego Niedźwiedzia”, który otwarcie mówił o marzeniach związanych z UFC. Panowie skrzyżowali rękawice w turnieju o milion w czystym złocie, a zwycięstwo Denisa Labrygi – choć oficjalne – do dziś budzi kontrowersje. W opinii części kibiców i ekspertów to właśnie Sarara powinien był opuścić klatkę jako triumfator.

Sam krakowianin nie ukrywa, iż do Labrygi nie pała sympatią. Emocje ponownie dały o sobie znać podczas wczorajszego programu z cyklu CAGE, gdzie doszło do kolejnych ostrych wymian zdań — momentami bardzo dalekich od dyplomacji.

Tomasz Sarara bez ogródek o Labrydze: „Ciężko go darzyć sympatią”

Na wspomnianym panelu zawodnik WCA wdawał się w kolejne konfrontacje – zarówno z Jayem Silvą, „Don Diego”, jak i klubowym kolegą Alberto Simao. Iskrą zapalną całej dyskusji była jednak wymiana zdań z Denisem Labrygą.

Hubert Mściwujewski z kanału MMA-BNB w rozmowie z Tomaszem Sararą zwrócił uwagę, iż z każdą kolejną publiczną konfrontacją niechęć krakowianina wobec głogowianina zdaje się tylko narastać.

No bo swoim zachowaniem mnie do tego, tak naprawdę, przekonuje – nie owijał w bawełnę Sarara. – Bo nawet, jakbym chciał uwierzyć, iż to jest normalny gość, to po tego typu zachowaniach, gdzie wrzeszczy, krzyczy, ma pretensje do całego świata, to ciężko go darzyć sympatią.

Nie lubię takich gburów, nie? – kontynuował w dalszej części wywiadu Sarara. – Nie lubię gburów… adekwatnie, ja uważam, iż Denis dużo lepiej by na tym wszystkim wyszedł, gdyby od samego początku wykazał dużo więcej pokory.

Pokora jest cechą mistrzów, jeżeli on chce się nazywać czempionem, to pokora jest cechą mistrzów i dużo więcej by ugrał, dużo więcej by zyskał, gdyby powiedział: 'słuchajcie, to nie ja ten turniej sędziowałem, nie miejcie do mnie pretensji. Ja wykonałem swoje zadanie’ – dodał pan Tomasz. – Myślę, iż sama narracja by jemu dała dużo więcej.

Prowadzący poprosił jeszcze Sararę o krótką ocenę występu Labrygi w samym programie.

’Stop making stupid people famous’, powiedziałem to dzisiaj – odparł Sarara. – Umówmy się, to, iż ktoś głośniej krzyczy nie znaczy, iż ma rację. On chciał dziś wszystkich zakrzyczeć i udowodnić, iż w ten sposób przekona do swojej racji. Dla mnie taka postawa… Dla mnie to równia pochyła w dół. Za żadne pieniądze nie dałbym się w coś takiego ubrać.

Idź do oryginalnego materiału