Tomasz Narkun wybrał OKTAGON zamiast KSW. Oto prawdziwy powód

2 dni temu


Tomasz Narkun nasz czołowy zawodnik kategorii półciężkiej wraca do mocnej rywalizacji. Już jedenastego kwietnia przed własną publicznością czeka go duża walka. ”Żyrafa” wyjaśnił, dlaczego wybrał organizację Oktagon, a nie KSW.

Narkun to przede wszystkim były mistrz największej organizacji w naszym kraju. Ma na koncie ogromne sukcesy i mimo niechęci jakiejś części kibiców – nigdy nie można mu tego odebrać co udało mu się zrobić w klatce. Zawodnik ze Szczecina w swojej karierze dwa razy pokonał legendarnego Mameda Khalidova.

Skąd ta wspomniana niechęć? Narkun nie jest zawodnikiem, który gryzie się w język. Wielokrotnie swoimi wypowiedziami spowodowało niemałe poruszenie w mediach społecznościowych. Dodatkowo przed walką parę razy miał ”spięcie” ze swoimi przeciwnikami – co także robiło swoje.

36-latek wystąpi na pierwszej gali organizacji Oktagon na naszej ziemi. Polak wystąpi na 86 edycji, gdzie czeka go interesujące wyzwanie w postaci starcia z reprezentantem Niemiec – Alexandrem Poppeckiem. Niemiec w ostatnim czasie wszedł na zastępstwo i przed własną publicznością gwałtownie skradł zero z rekordu Samuela Chavarria.

ZOBACZ TAKŻE: Syn mistrza KSW skradł show. Wytypował walkę ojca z Khalidovem

Tomasz Narkun zabiera głos

Warto zaznaczyć, iż organizacja KSW była zainteresowana powrotem Tomasza Narkuna. Były w tej sprawie rozmowy Martina Lewandowskiego z wspomnianym ”Żyrafą”.

Narkun w rozmowie z portalem InTheCage.pl przybliżył bardziej kulisy, dlaczego nie doszło do porozumienia.

Bardzo głośno było, iż nie odbieram telefonu, ale to nie do końca była prawda. Byłem wtedy poza granicami Polski. To nie chodziło o kwestie połączeniowe. W końcu się połączył ze mną [Martin Lewandowski] i rozmawialiśmy choćby dwa razy, po 30–40 minut. Myślę, iż tam kilka czynników było, ale te czynniki chciałbym zostawić dla siebie.

Zaraz Narkun wyjaśnił, dlaczego zdecydował się podpisać kontrakt z prężnie rozwijającą się organizacją Oktagon.

Już nigdy w życiu nie zrobiłbym czegoś takiego, żeby zaczynać od zera i promować federację swoim nazwiskiem przez 10 lat. Musiałem związać się z marką, która jest znanym brandem, przyciąga tysiące, jak nie miliony fanów i gra do tej samej bramki. To nie są tylko finanse. Jest całe spektrum warunków, które muszą być spełnione. Teraz w OKTAGONie piszę nową historię swojej osoby.

Dlaczego Tomasz Narkun wraca po tak długiej przerwie i to nie do @KSW_MMA ale do @OktagonOfficial?

Czy Martin Lewandowski w końcu się dodzwonił?#Oktagon86 @TomaszNarkun pic.twitter.com/JL7RpkQhF5

InTheCage.pl (@InTheCagePL) February 25, 2026

Jak się okazuje Tomasz nie mógł narzekać na brak zainteresowania. W tej samej rozmowie stwierdził, iż było ponad 20 propozycji.

Był taki czas, iż pojawiały się różne federacje, różni organizatorzy. Oferty były mniejsze i większe, ale nie mogliśmy znaleźć wspólnego mianownika. Bardzo nad tym ubolewam, iż tyle to trwało, ale czasem w życiu trzeba po prostu poczekać. Tych ofert było ponad 20, tylko iż ciągle były poniżej tego, żebyśmy mogli się gdzieś pośrodku złapać.

Jakie to były organizacje? Narkun z kolei zaraz gościł także w programie Oktagon Live w Kanale Sportowym, gdzie wyjawił, iż na tej liście pojawiły się tak duże organizacje jak Professional Fighters League czy Cage Warriors.

Idź do oryginalnego materiału