To, o czym w żużlowych kuluarach plotkowano od czasu odejścia Wojciecha Kowala z Polonii Piła, stało się faktem. Jeden z najzdolniejszych chłopaków młodego pokolenia w Wielkopolsce przenosi się do Moonfin Malesa Ostrowa Wielkopolskiego. Kluczową postacią w całej układance był Tomasz Gapiński – młody zawodnik po prostu chce dalej pracować ze swoim mentorem.
Sytuacja wokół 14-letniego Kowala budziła spore emocje. Niedawno informowaliśmy o definitywnym rozwiązaniu jego umowy w Pile za porozumieniem stron. Dziś wiemy już, iż młody żużlowiec nie tylko zmienia barwy, ale zabiera ze sobą sprawdzone zaplecze, by pod okiem doświadczonych fachowców walczyć o laury w barwach ostrowskiego klubu.
Kulisy transferu zdradził sam Tomasz Gapiński na łamach wlkp24.info. Popularny „Gapa”, który od dawna opiekuje się rozwojem niespełna 15-latka, przyznał, iż decyzja należała do zawodnika i jego rodziców.
– Podjął w sumie Wojtek z rodzicami taką decyzję, iż gdzieś tam chcą iść za mną. Ja mówiłem: „Absolutnie nie patrzcie na mnie, bo nie wiemy, co się wydarzy dzisiaj, jutro, pojutrze”. Ale wzięliśmy takie za i przeciw. Przede wszystkim kazałem rodzicom i Wojtkowi rozważyć, czy chcą tu po prostu przyjść – relacjonuje Tomasz Gapiński
Ostrów to dla młodego żużlowca idealne miejsce. Klub słynie z kapitalnej pracy z młodzieżą i świetnej infrastruktury. Dla Kowala to najlepszy poligon doświadczalny przed wejściem w dorosły żużel.
Transfer Kowala to także wzmocnienie sztabu Ostrovii. Do teamu młodego zawodnika dołączył Waldemar Fons – ceniony mechanik i były żużlowiec. Ma on pilnować, żeby sprzęt Wojtka zawsze był przygotowany na najwyższym poziomie.
– Waldek Fons będzie bardzo częstym gościem w Ostrowie, bo zasilił szeregi teamowe Wojtka Kowala. Podpisał kontrakt, dołączył do Ostrovii, więc na pewno będzie częstym gościem na treningach i na zawodach – dodaje „Gapa”.
Wojciech Kowal to nie jest anonimowa postać. W marcu 2025 roku pomyślnie zdał egzamin w klasie 250cc, a jego potencjał dostrzeżono choćby w Gorzowie, gdzie w ubiegłym sezonie startował w Pucharze Ekstraligi. Choć końcówka roku była pechowa przez złamaną rękę, w Ostrowie wierzą, iż pod okiem duetu Gapiński-Fons chłopak w przyszłości stanie się czołowym juniorem ekipy z Wielkopolski.















