Fogo Unia Leszno nie zwalnia tempa w poszukiwaniu talentów, a w wielkopolskim gigancie wreszcie nadszedł czas na mocny uderzenie w stół i jasną deklarację ws. przyszłości. Najbardziej utytułowany klub żużlowy w Polsce oficjalnie ogłosił pozyskanie czterech obiecujących zagranicznych zawodników. Umowy podpisali Ukrainiec Arsenii Mykulchyn, Słowak Marek Ziman, Duńczyk Elias Jamil Jensen oraz Słoweniec Gregor Zorko. Cała czwórka to efekty sierpniowego skautingu podczas Unia Leszno Camp, gdzie mlodzi adepci trenowali pod czujnym okiem leszczyńskich szkoleniowców.
W biało-niebieskim obozie otwarcie mówi się o tej inwestycji jako kluczowym elemencie budowania kadry na kolejne lata. Przyszłe gwiazdy czarnego sportu mają zagwarantowane pełne zaplecze i starty w U24 Ekstralidze. Przedstawiciele klubu dają wyraźnie do zrozumienia, iż szkoleniowe sitko było gęste, a to jeszcze nie koniec ruchu w interesie.
– Po campie podpisaliśmy cztery umowy wieloletnie, ale ciągle prowadzimy rozmowy z dwoma kolejnymi zawodnikami odnośnie ich startów w biało-niebieskich barwach. Impreza szkoleniowa dla chłopaków z zagranicy zaowocowała zarówno dla nas, jak i dla zawodników – teraz już wszystko zależy od ich zaangażowania i treningów z naszymi szkoleniowcami. Umowy podpisaliśmy w perspektywie kilku kolejnych lat i za sukces uznamy, jeżeli choć jeden w przyszłości będzie ścigać się z powodzeniem dla Unii – komentuje dyrektor sportowy FOGO Unii Leszno, Rafał Dobrowolski.
Nazwiska nowych nabywców „Byków” zdążyły już zresztą wybrzmieć na międzynarodowych torach. Elias Jamil Jensen to aktualny brązowy medalista mistrzostw świata SGP 3 oraz mistrzostw Europy w klasie 250cc. W tym samym finale we Wrocławiu siódme miejsce zajął Ziman, a Mykulchyn pokazał pazur podczas parowych mistrzostw Europy w Gdańsku. Z kolei Zorko regularnie rywalizuje z rówieśnikami na torach całej Europy, notując chociażby świetny występ w Indywidualnych Mistrzostwach Czech Juniorów.
Dla leszczyńskiego parku maszyn zakontraktowanie tego kwartetu to jedynie początek rewolucji. W klubie z wielkopolski nadchodzi czas wielkiego sprzątania i drastycznej selekcji. Liczne grono adeptów oraz powroty wychowanków z wypożyczeń wymuszają zmianę dotychczasowego modelu. Leszczynianie mówią wprost – priorytetem jest jakość, a nie ilość.
– Zgodnie z zapowiedziami jesień i zimę przepracujemy pod kątem przemodelowania szkółki żużlowej. Celem jest wyselekcjonowanie zawodników, w których będziemy inwestować i skupiać się na ich szkoleniu. Pozostali zawodnicy dostaną wolną rękę w sprawie wypożyczeń i poszukiwania nowych klubów, co w perspektywie ich rozwoju będzie bardzo korzystne. Na ten moment w kadrze na sezon 2027 prawdopodobnie będziemy mieć aż 14 juniorów w klasie 500cc, razem z zawodnikami, którzy wracają z wypożyczeń oraz, którzy zdadzą licencję wiosną. Wyniki naszych juniorów w ostatnich latach nie były satysfakcjonujące i musimy to zmienić. Efekty tych działań poznamy w ciągu kilku lat, ale ważne, żeby wypracować strategiczny kierunek już zimą – wyjaśnia dyrektor sportowy Byków.













