Szpilka zgarnął fortunę w ringu. Jedna walka ustawiła go na resztę życia

1 godzina temu
Artur Szpilka to jeden z najlepszych polskich pięściarzy ostatnich lat. Spore sukcesy pozwoliły mu zarobić duże pieniądze, a szczytem jego możliwości sportowych i finansowych był pojedynek z Deontayem Wilderem o pas mistrza świata wagi ciężkiej. Promotor Andrzej Wasilewski w rozmowie z "Super Expressem" ujawnił, ile zarobił wtedy polski pięściarz.
Artur Szpilka był wielką nadzieją polskiego boksu na międzynarodowy sukces. Po zwycięstwach nad Mikiem Mollo czy Tomaszem Adamkiem doczekał się choćby walki o pas mistrzowski WBC w wadze ciężkiej, ale został brutalnie znokautowany przez Deontaya Wildera. Później dalej boksował (ostatnio w 2021 r., bilans 24-5), a także zajął się mieszanym sztukami walki w federacjach KSW (3-1) czy freakowej High League (1-0).


REKLAMA


Zobacz wideo Krzysztof Głowacki wybiera najlepszego polskiego boksera


Artur Szpilka dorobił się w ringu ogromnych pieniędzy
Im większa była stawka pojedynków oraz popularność Szpilki, tym na większe gaże mógł on liczyć. Wypłacane mu stawki w wielu wypadkach są niejawne, ale krążyły na ten temat nieoficjalne informacje obrazujące, o jakiego rzędu kwotach mowa.


Jak przypomina "Super Express", za wspomniane zwycięstwo nad Adamkiem wieliczanin miał zgarnąć 400 tys. złotych. To miało miejsce w 2014 r., a w kolejnym Szpilka stoczył w Stanach Zjednoczonych zwycięskie pojedynki z Ty Cobbem, Manuelem Quezadą i Yasmanym Consuegrą, za które miał otrzymać po pół miliona złotych. W dodatku pojawiła się przed nim szansa na starcie z Wilderem.
Tyle Artur Szpilka zarobił za walkę z Deontayem Wilderem. Andrzej Wasilewski ujawnia
Bolesna porażka to jedno, ale zarobione gigantyczne pieniądze to drugie. O jakiej kwocie mowa? To swego czasu ujawnił promotor Andrzej Wasilewski. - Mogę zdradzić, iż po podatkach, po wszystkich prowizjach, Artur zarobił koło miliona dolarów (ok. 4 mln złotych - red,). To były bardzo, bardzo godne pieniądze - mówił w rozmowie z "SE".
Sprawdź też: "Jestem najlepszym przeciwnikiem dla Usyka". Najpierw zawalczy z Polakiem


W dodatku Szpilka nie roztrwonił wielkiej sumy. - Bardzo się cieszę, iż Artur nie wydał tych pieniędzy. Pięknie mieszka i wiem, iż dobrze liczy pieniądze. Mam nadzieje, iż tak będzie do końca jego życia. Bo to jest zmora sportowców, a myślę, iż szczególnie w sportach walki. To jeden z nielicznych zawodników z naszej grupy, który, mam nadzieje, iż poprzez swoją aktywność sportową i okołosportową (freak fighty - red.) się zabezpieczy i będzie sobie spokojnie żył - dodał Wasilewski.


Zarobione w ringu i oktagonie pieniądze Artur Szpilka zainwestował we własne biznesy. Stworzył m.in. markę męskich kosmetyków. A na razie nie kończy kariery - na grudniowej gali KSW 113 zawalczy z Michalem Martinkiem.
Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU
Idź do oryginalnego materiału