
To był jeden z najgorętszych tematów ostatnich tygodni w świecie zegarków. Po miesiącach spekulacji, przecieków i analizowania tajemniczych zapowiedzi, Swatch oficjalnie zaprezentował owoc współpracy z legendarną manufakturą Audemars Piguet.
Zamiast spodziewanej, plastikowej kopii najsłynniejszego szwajcarskiego zegarka na rękę, otrzymaliśmy projekt o wiele bardziej intrygujący – Royal Pop. To modułowy, przekształcalny zegarek kieszonkowy.

Nie z własnego podwórka
Decyzja o stworzeniu tego konkretnego produktu jest wydarzeniem bez precedensu. Po spektakularnym sukcesie modeli MoonSwatch (we współpracy z należącą do Swatch Group Omegą) oraz Scuba Fifty Fathoms (z marką Blancpain, również z portfolio grupy), branża spodziewała się kolejnego projektu z „własnego podwórka” (wielu stawiało na markę Breguet).
Tymczasem partnerem został niezależny gigant haute horlogerie – Audemars Piguet. Stworzenie taniej wersji słynnego modelu Royal Oak w formie zegarka na rękę mogłoby stanowić zbyt duże ryzyko wizerunkowe dla oryginału. Zamiast tego firmy postanowiły nawiązać do historycznego modelu kieszonkowego AP (referencja 5691) oraz do kultowej linii Swatch POP z wczesnych lat 90.

Jeden zegarek, dziesiątki zastosowań
Royal Pop nie jest typowym czasomierzem. Główne urządzenie to wykonana z biostalioceramiki (Bioceramic) koperta o średnicy 40 mm i grubości zaledwie 8,4 mm. Zamknięto w niej charakterystyczne DNA modelu Royal Oak: ośmiokątny pierścień z ośmioma widocznymi śrubami oraz tarczę ozdobioną słynnym wzorem Petite Tapisserie.
Kluczem do całego projektu jest modułowość. Zegarek jest „wpinany” w specjalne ramki, co pozwala nosić go na dziesiątki sposobów: jako klasyczny zegarek kieszonkowy (z dołączonym skórzanym rzemieniem), jako wisior na szyi, jako ozdobę przypiętą do torebki lub paska, a dzięki specjalnej podstawce – jako elegancki zegar biurkowy.
Nowy Amazfit Cheetah 2 Ultra debiutuje w Polsce. Zegarek dla biegaczy górskich z baterią do 60 godzin w trybie GPS
Z pewnością kwestią czasu są zewnętrzne akcesoria, które pozwolą zamontować moduł na nadgarstku. Warto odnotować, iż tym razem Swatch zastosował po obu stronach koperty szkło szafirowe, rezygnując z podatnego na zarysowania szkła syntetycznego znanego z poprzednich projektów.

Ręcznie nakręcany Sistem51
Sercem urządzenia jest mechanizm Sistem51 – po raz pierwszy w wariancie z naciągiem ręcznym. Cechuje go 90-godzinna rezerwa chodu, antymagnetyczna sprężyna włosowa Nivachron oraz dokładność regulowana laserowo na etapie produkcji.
Transparentny dekiel ukazuje mechanizm ozdobiony nadrukami w stylu pop-art (inspirowanymi twórczością Roya Lichtensteina). Ciekawostką jest wycięcie w bębnie sprężyny, które służy jako wizualny wskaźnik rezerwy chodu.
Kolekcja obejmuje 8 wariantów kolorystycznych (nazwanych na cześć liczby 8 w różnych językach, odzwierciedlając 8 boków pierścienia). Sześć z nich to wersje Lépine (koronka na godzinie 12), a dwie to odmiany savonnette (koronka na godzinie 3 i mała sekunda na godzinie 6).
Zegarki będą dostępne wyłącznie w wybranych, stacjonarnych butikach Swatch. Ceny ustalono na około 385 euro (wersja bez sekundnika) oraz 400 euro (wersja z małą sekundą). Audemars Piguet zapowiedziało, iż 100% swoich zysków z tego projektu przeznaczy na fundację wspierającą zachowanie i naukę rzadkich umiejętności zegarmistrzowskich.
Wszystkie zdjęcia pochodzą z witryny Monochrome Watches, chętni znajdą tam więcej fotografii nowego sprzętu.
Jeśli artykuł Swatch i Audemars Piguet łączą siły, prezentując zegarek Royal Pop nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

2 godzin temu










