Solberg zapisuje się w historii – najmłodszy zwycięzca Rajdu Monte Carlo

rallyandrace.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Solberg zapisuje się w historii – najmłodszy zwycięzca Rajdu Monte Carlo


Oliver Solberg sięgnął po jedno z najbardziej prestiżowych zwycięstw w sportach motorowych, triumfując w Rajdzie Monte Carlo i zostając najmłodszym zwycięzcą tej imprezy w erze mistrzostw świata WRC. 24-letni kierowca Toyoty, pilotowany przez Elliotta Edmondsona, dowiózł prowadzenie do mety po niezwykle wymagającym, pełnym pułapek finale i otworzył sezon 2026 w wymarzonym stylu.

Szwed rozpoczynał niedzielę z ponad minutową przewagą, jednak Monte Carlo nie pozwoliło mu na spokojny spacer po zwycięstwo. Na drugim porannym odcinku, na oblodzonych nawrotach La Bollène-Vésubie, Solberg został zaskoczony niską przyczepnością i przestrzelił zakręt, na moment stając tyłem do kierunku jazdy. Stracił jednak tylko kilka sekund, gwałtownie opanował sytuację i na legendarnym Col de Turini – odcinku kończącym rajd – pojechał już bez większych błędów.

„Na razie nie potrafię tego pojąć. To był kolejny bardzo emocjonalny dzień. To najtrudniejszy rajd, jaki przejechałem w życiu. To mój pierwszy rajd asfaltowy tym samochodem i… wygrywamy. Chcę ogromnie podziękować Toyocie za zaufanie i wiarę. Praca zespołowa była wyjątkowa” – komentował na mecie.

Zwycięstwo Solberga oznaczało jednocześnie idealny początek sezonu dla Toyoty, która całkowicie zdominowała pierwszy rajd roku, zajmując wszystkie miejsca na podium. Drugą pozycję wywalczył Elfyn Evans, tracąc do zwycięzcy 51,8 s. Walijczyk nie tylko odparł presję Sébastiena Ogiera, ale zdobył też najwięcej punktów za niedzielny etap spośród kierowców Rally1.

Ogier, dziewięciokrotny mistrz świata i dziesięciokrotny zwycięzca Rajdu Monte Carlo, zakończył rajd na trzecim miejscu, 1:10,4 za Solbergiem. Francuz otwarcie przyznał, iż w zmiennych warunkach nie był w stanie odpowiedzieć na tempo swoich zespołowych kolegów.

Jedynym kierowcą, który przerwał absolutną dominację Toyoty, był Adrien Fourmaux. Francuz dowiózł Hyundaia i20 N Rally1 na czwartej pozycji, notując po drodze dwa zwycięstwa oesowe. Thierry Neuville zakończył rajd na piątym miejscu, jednak niedziela była dla Belga frustrująca – nadzieje na dodatkowe punkty przekreśliło zahaczenie o skałę i przebicie opony na jednym z porannych odcinków.

Finał rajdu przyniósł dramat zespołowi M-Sport Ford, szczególnie jego irlandzkiej części. Jadący znakomicie Jon Armstrong, zajmujący szóste miejsce przy swoim debiucie w Rally1, odpadł już po 700 m OS16, wypadając z drogi. Na tym samym odcinku rajd zakończył również Josh McErlean, a Grégoire Munster nie wystartował w niedzielę z powodu problemów technicznych.

Po wycofaniu Armstronga klasyfikacja za czołówką uległa przetasowaniu. Léo Rossel awansował na szóste miejsce w generalce i jednocześnie sięgnął po zwycięstwo w WRC2. Siódmy był Takamoto Katsuta, który odrobił straty po piątkowych problemach ze wspomaganiem kierownicy. Czołową dziesiątkę uzupełnili Roberto Daprà i Arthur Pelamourgues – obaj na podium WRC2 – oraz Eric Camilli na dziesiątej pozycji.

Obie polskie załogi dojechały do mety. Jarosław Kołtun z Ireneuszem Pleskotem korzystali na problemach rywali i systematycznie pięli się w górę, by dojechać na szóstym miejscu w WRC2 Challenger, a Błażej Gazda i Michał Jurgała byli najlepsi wśród aut Rally3, choć nie zdobyli punktów do klasyfikacji WRC3.

Rajd Monte Carlo 2026 przejdzie do historii jako moment przełomowy dla Olivera Solberga. Teraz mistrzostwa świata przenoszą się do Szwecji, gdzie w dniach 12-15 lutego załogi zmierzą się z jedyną w okresie rundą rozgrywaną w pełni zimowych warunkach, na oblodzonych i zaśnieżonych odcinkach w okolicach Umeå.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.

Idź do oryginalnego materiału