Workington Comets słyną z tego, iż stawiają na nieoczywiste nazwiska. Villads Nagel znajdował się nie raz w ich zainteresowaniu, Antti Vuolas urósł do miana solidnego zawodnika, a choćby Tate Zischke podniósł swoje możliwości. Działacze, szukając uzupełnienia składu, postawili zatem na kolejnego nieznanego szerze zawodnika. Niklas Holm Jakobsen rozpocznie swoją przygodę w nowym środowisku, gdzie niegdyś na piedestale stawiano Dana Bewleya czy Nicolaia Klindta.
Starannie szukali
Przede wszystkim 19-letni Duńczyk ma to do siebie, iż łapie się pod kątem CMA 5,00. Jest to o tyle ważne, ponieważ Comets zbudowali drużynę na miarę limitowanych możliwości. Ponadto najważniejsze były wolne terminy. Wybrzeże Gdańsk, o ile Jakobsen dostanie powołanie, ściga się w niedzielę. Domowe mecze Comets to natomiast sobotnie popołudnie, więc nie powinno to kolidować z przepisami.
– Jesteśmy zadowoleni, iż Niklas został naszym zawodnikiem – przyznał Andrew Bains, promotor zespołu, dla klubowych mediów. – Jest na swój wiek, może pochwalić się sporymi osiągnięciami i stażem w wielu mocnych ligach. To jego pierwszy sezon w Wielkiej Brytanii, więc będzie to przede wszystkim nauka, ale wokół siebie ma naprawdę doświadczonych zawodników. Northside to świetne miejsce na pokazanie swoich umiejętności, więc liczę, iż Niklas przekona do siebie największych sceptyków.
Jeszcze jedno miejsce
Przede wszystkim Jakobsen nie będzie narzekał na nudę. Terminarz Championship jest wypełniony ściganiem po brzegi. Do tego ma naprawdę interesujących kolegów z drużyny. Liderem będzie jego rodak – Jonas Jeppesen, a numerem dwa Troy Batchelor. Po roku przerwy wraca Craig Cook, a nie można zapomnieć o młodym i gniewnym duecie Tate Zischke-Vinnie Foord. Do obsadzenie pozostało na dobrą sprawę jeszcze jedno miejsce. Do składu nie wróci m.in. Antti Vuolas, który szuka nowego miejsca pracy.


















