Według Roberto Chinchero, silnik Mercedesa może być bardziej podatny na awarie niż się wydaje i na Grand Prix Australii potrzebne będą zmiany.
Od dawna Mercedes był typowany do stworzenia najlepszego silnika na sezon 2026. Ekipa 12 lat temu, gdy do Formuły 1 wchodził hybrydowy silnik, zmiotła konkurencję. Wyniki i przebieg testów w Bahrajnie wskazywał, iż historia może się powtórzyć.
Te domniemania podsycają też doniesienia o triku Mercedesa z wyższym współczynnikiem sprężania przy wysokich temperaturach, czym zajęła się też Komisja F1, zarządzając głosowanie w sprawie dodatkowych testów sprężania. Ma ono odbyć się dziś.
Teraz jednak cień na to kładą słowa Roberto Chinchero z włoskiego motorsport.com. W rozmowie z autoracer.it dziennikarz mówi, iż w trakcie testów w Bahrajnie Mercedes stracił 2 silniki z powodu awarii. Co więcej, były to awarie różnego typu, co może wskazywać, iż problemów z jednostką jest sporo.
“Powiedziano mi, iż w Australii Mercedes może używać mapy silnika przeznaczonej dla konsumentów by uniknąć zbytniego obciążania silnika” – stwierdził Roberto Chinchero.
Co ciekawe, wraca on do kwestii paliwa Petronasa, przygotowywanego dla silników Mercedesa. Toto Wolff oburzał się na doniesienia, iż mieszanka ta może nie spełniać standardów, jednak według Chinchero może być coś na rzeczy.
“Ktoś zasugerował, iż przyczyną może być typ paliwa, który został zatwierdzony w ostatniej chwili. Być może musieli poświęcić osiągi by móc go używać” – mówi dziennikarz.
Na podstawie: autoracer.it

3 godzin temu












