Selekcjoner wskazuje cel dla reprezentacji Polski. Zapowiada zmiany

2 godzin temu
Reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych w ostatnich latach - delikatnie mówiąc - nie zachwyca. Niektórzy wiązali nadzieje na lepsze wyniki z zatrudnieniem Joty Gonzaleza. Poprawy nie ma, a Hiszpan mówi teraz, jakie są cele kadry i jak mają wyglądać zmiany.
Od 2025 roku Jota Gonzalez jest selekcjonerem reprezentacji Polski w piłce manualnej. Hiszpan miał wnieść świeżość do kadry, poprawić jej poziom, ale trzeba wprost przyznać, iż tegoroczne mistrzostwa Europy były brutalnym zderzeniem z rzeczywistością. Nikt nie oczekiwał od Biało-Czerwonych wielkich wyników, ale nasz zespół przegrał wszystkie mecze grupowe.


REKLAMA


Zobacz wideo Kosecki tłumaczy się ze swoich słów: Posypuję głowę popiołem, jest mi głupio


Gonzalez określa cel reprezentacji Polski
W starciach z Węgrami i Islandczykami Biało-Czerwoni przegrywali różnicą ośmiu bramek (odpowiednio 21:29 i 23:31). Później nadeszło spotkanie z Włochami. Również w tym przypadku Polacy musieli przełknąć gorycz porażki (28:29). Nie pomogło tutaj choćby 12 bramek Mikołaja Czaplińskiego.


Tegoroczne Euro pokazało nam, w jakim stanie znalazła się reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych. Nie dziwi, iż wielu kibiców tęskni za tym, co było dziesięć lat temu. Wówczas Polacy walczyli o medal olimpijski. Jeszcze w 2015 roku na mistrzostwach świata wywalczyli brąz. Gonzalez z kolei posypuje głowę popiołem i w rozmowie z portalem sport.tvp.pl podkreśla, iż musi zmienić sposób pracy z zawodnikami.
Hiszpan przyznaje się do błędu w kontekście przygotowań do mistrzostw Europy. Mówi, iż trzeba było postawić na prostotę. Selekcjoner został zapytany o to, jakie będą cele polskiej kadry na imprezach najwyższej rangi.
- Na ten moment celem jest powrót do TOP16. Mówiłem już o tym kilka razy, ale powtórzę jeszcze raz: chcemy wypracować swój własny styl gry i nad tym będziemy pracowali w kolejnych miesiącach. Nie będziemy robić rewolucji kadrowej, to nie jest na to czas. Zmiany będą, ale będziemy wprowadzać je stopniowo. Jesteśmy w takim momencie, iż nie możemy poświęcić wyników kosztem przebudowy składu. Oglądam wiele meczów i wiem, jak zawodnicy prezentują się w klubach, a jak później wygląda to w reprezentacji - podkreślił Gonzalez.


Polska musi powalczyć o udział w mistrzostwach świata. Jota Gonzalez zapowiada zmiany
Polacy po nieudanym Euro są już myślami przy eliminacjach do przyszłorocznego mundialu w Niemczech. Nasi reprezentanci kwalifikacje rozpoczną już od drugiej rundy i dwumeczu z Łotwą. Już wtedy można spodziewać się pewnych nowości w kadrze. Jak dużych?
- Zmiany będą, ale niewielkie. Tak jak powiedziałem: to nie jest odpowiedni czas na przeprowadzanie dużych zmian. Przed pierwszym meczem z Łotwą, na wyjeździe, będziemy mieli czas na zaledwie dwa treningi. Zawodnicy grają regularnie w klubach, to druga część sezonu i wszyscy odczuwają zmęczenie, dlatego muszę rozsądnie dysponować ich siłami. Chcę wykorzystać to, iż z daną grupą zawodników już się znamy i pracowaliśmy razem nad pewnymi rozwiązaniami. Gdybym powołał dużą grupę nowych graczy, musielibyśmy zaczynać od początku, a nie będzie na to teraz czasu - wytłumaczył Hiszpan.
Pierwsze spotkanie zostanie rozegrane 19 marca w Jełgawie (godz. 18.40), natomiast ostateczne rozstrzygnięcie zapadnie w niedzielę 22 marca na naszym terenie - w Ostrowie (godz. 15.00).Jeśli podopieczni Gonzaleza zwyciężą w tym dwumeczu, to w decydującej fazie kwalifikacji zmierzą się w maju z Austrią.
Idź do oryginalnego materiału