Sami Pajari na podium w Rajdzie Szwecji. Udany powrót Fina

rallypl.com 1 godzina temu

Sami Pajari udowodnił, iż potrafi podnieść się po trudnym występie w Monte Carlo. Fin zajął miejsce na podium w Rajdzie Szwecji, co pozwoliło mu ponownie zaprezentować swoje możliwości przed ekipą Toyoty.

Nieudany początek sezonu 2026 w Monte Carlo

Pajari ruszył na trasy w Szwecji z silną potrzebą rehabilitacji. Początek sezonu 2026 w Monte Carlo był dla niego bardzo nieudany przez wypadek na trzecim odcinku specjalnym, do którego doszło w trudnych warunkach na śniegu i lodzie. Choć Fin wrócił do rywalizacji, na dwunastym etapie zaliczył kolejną kraksę. Uszkodzenia Toyoty GR Yaris okazały się na tyle poważne, iż kontynuowanie jazdy w niedzielę było niemożliwe.

Zobacz też: Marczyk wystartuje w WRC? „Cel jest jasny”

Sytuacja zmieniła się na szwedzkich bezdrożach. Pajari oraz pilot Marko Salminen pojechali bardzo pewnie, zostawiając za sobą błędy z poprzedniej rundy. W piątek para zajmowała czwartą lokatę, by po pełnym zdarzeń trzecim odcinku specjalnym awansować na trzecią pozycję.

TGR WRT / McKlein

Przełamanie na szwedzkich trasach

Utrzymując miejsce na podium, Pajari notował dobre czasy i wygrał odcinki specjalne numer 12 oraz 14. Ostatecznie rajd ukończył na trzecim stopniu podium ze stratą 46,0 sekundy do zwycięzcy i kolegi z zespołu, Elfyna Evansa. Dla Fina było to drugie podium w karierze w kategorii WRC, czym wyrównał swój wynik z Rajdu Japonii z listopada 2025 r.. Pajari zachował bezpieczną przewagę 25,6 sekundy nad Oliverem Solbergiem, triumfatorem z Monte Carlo, który w Szwecji był czwarty.

Na mecie Pajari podziękował inżynierom i mechanikom za otrzymane wsparcie.

„Chcę jeszcze raz bardzo podziękować zespołowi za ogromne wsparcie po nie do końca udanym Monte Carlo. Cieszę się z powrotu na podium. Musimy dalej naciskać na jeszcze lepsze wyniki”.

TGR WRT / McKlein

Kierowca podkreślił, iż ten start pokazał jego rzeczywiste tempo za kierownicą:

„Jestem naprawdę zadowolony z tego wyniku, szczególnie po Monte, które tym razem było dla nas niezwykle trudne. To bardzo miłe i satysfakcjonujące uczucie, wrócić na ten poziom. Czuję, iż Monte było w pewnym sensie anomalią i starałem się nie rozmyślać o tym jako o dużym spadku, ponieważ pod koniec zeszłego sezonu mieliśmy kilka dobrych wyników, w tym pierwsze podium. Próbowałem utrzymać pewność siebie i wierzyć, iż to jest poziom, na którym powinniśmy być, oraz całkowicie zapomnieć o Monte. To miłe uczucie dla mnie, ale fajnie jest też pokazać zespołowi, co potrafimy – tym razem bez błędów i problemów, za to z kilkoma wygranymi odcinkami”.

„Monte było anomalią… to miłe uczucie pokazać zespołowi, co potrafimy – tym razem bez błędów i problemów, za to z kilkoma wygranymi odcinkami”.

Rola w zespole Toyoty a punkty producentów

Pajari w 2026 roku ponownie reprezentuje drugi skład Toyoty. Oznacza to, iż nie został wyznaczony do zdobywania punktów w klasyfikacji producentów dla głównej ekipy. Zapytany o to, czy taka sytuacja go motywuje, odpowiedział:

„Myślę, iż jesteśmy w sytuacji, w której, powiedzmy, wewnątrz zespołu nie ma wielu różnych ról dla poszczególnych kierowców i z tego, co widzę, każdy robi swoje i stara się to robić najlepiej jak potrafi. Nie widzę dużej różnicy w tym, kto zdobywa punkty, a kto nie. Przynajmniej na razie o tym nie myślę. Na koniec dnia musisz po prostu wykonać swoją pracę. Od podejmowania takich decyzji [zdobywania punktów] są mądrzejsi ludzie. Ja po prostu robię to, co potrafię najlepiej, i najprawdopodobniej przyjdzie na to czas”


Źródło: wrc.com

Idź do oryginalnego materiału