Sala ryknęła śmiechem, gdy Kane wymienił swoje ulubione niemieckie słowo

1 dzień temu
Harry Kane dla Bayernu Monachium jest niemal bezcenny. Anglik jest jednym z najskuteczniejszych piłkarzy w Europie i w tej chwili prowadzi w klasyfikacji Złotego Buta. Ostatnio jednak pojawiły się pogłoski ws. jego odejścia. Czy zatem władze Bayernu mają się czego obawiać? Wątpliwości rozwiał sam napastnik, który złożył jasną deklarację ws. swojego kontraktu.
Przyszłość Harry'ego Kane'a w Bayernie Monachium jeszcze do niedawna była tematem ożywionych spekulacji. W listopadzie hiszpańskie media wręcz rozpisywały się, iż zgodnie z obowiązującą umową od przyszłego lata można będzie wykupić Anglika za kwotę odstępnego rzędu 65 mln euro. Z okazji miałaby zaś skorzystać FC Barcelona. Czy taki scenariusz jest możliwy do zrealizowania?


REKLAMA


Zobacz wideo Oto cała prawda o talencie Lewandowskiego. "Ktoś, kto to mówił, po prostu kłamie"


Kane nie pozostawił złudzeń ws. kontraktu. "Nie wyobrażam sobie"
Coraz więcej wskazuje na to, iż nie. Tak przynajmniej sugeruje niemiecki "Bild". Gazeta ostatnio zrelacjonowała spotkanie Kane'a z grupą fanów Bayernu w Denkendorf, w trakcie którego padło pytanie, czy napastnik przedłuży kontrakt. - Oczywiście, iż teraz będzie dużo mówione o moim kontrakcie. Naprawdę mi się tu podoba! Nie wyobrażam sobie teraz być gdziekolwiek indziej. A takie dni jak ten, kiedy widzę wsparcie kibiców, tylko to potwierdzają - odpowiedział.


Obecna umowa Kane'a obowiązuje do 2027 r. Sam zawodnik dał jednak jasno do zrozumienia, iż w klubie może pozostać choćby dłużej. - To zdecydowanie możliwe! W 100 procentach. Będą się odbywały na ten temat rozmowy, ale to się stanie. Teraz skupiam się na tym sezonie. Ale w tej chwili nie ma innego miejsca, w którym chciałbym być! - zadeklarował.
Kane wskazał ulubione słowo. Cała sala w śmiech
32-latek tak dobrze zadomowił się w Niemczech, iż postawił sobie za cel nauczenie się tamtejszego języka. Podczas wspomnianego spotkania przyznał jednak, iż nie przychodzi mu to łatwo. - Szczerze mówiąc, to naprawdę trudne. Ale staram się chodzić na lekcje dwa razy w tygodniu. Jestem w takim momencie, iż zaczynam coraz więcej rozumieć, kiedy chłopaki rozmawiają w szatni. Mam nadzieję, iż do końca sezonu będę w stanie przeprowadzić krótką rozmowę, a może choćby udzielić pierwszego wywiadu po niemiecku - wyjaśnił.


Nawiązując do tego tematu Kane dostał pytanie o ulubione słowo w języku niemieckim. Wybór mógł być tylko jeden. - Tor (po polsku: "gol", "bramka") - ujawnił Anglik, po czym cała sala wybuchła śmiechem.


W całym obecnym sezonie Harry Kane zdobył już dla Bayernu 30 bramek we wszystkich rozgrywkach, w tym 19 w Bundeslidze. Tym samym napastnik jest liderem klasyfikacji Złotego Buta i goni rekord Roberta Lewandowskiego, który w jednym sezonie Bundesligi (2020/21) strzelił 41 goli.
Idź do oryginalnego materiału