Sabalenka wygrywała już 4:1 w drugim secie. Niebywałe, co stało się potem

2 godzin temu
Aryna Sabalenka się nie zatrzymuje podczas Australian Open. Białorusinka wciąż nie straciła ani jednego seta i właśnie awansowała do ćwierćfinału. Sabalenka pokonała 6:1, 7:6 (1) Kanadyjkę Victorię Mboko i śrubuje serię wygranych meczów z rzędu na początku sezonu. Poza tym Aryna pobiła jeden z rekordów, który należał do Novaka Djokovicia.
Do tej pory Aryna Sabalenka (1. WTA) nie straciła ani jednego seta podczas tegorocznego Australian Open. Białorusinka pokonała Francuzkę Tiantsoę Sarah Rakotomanga (6:4, 6:1), Chinkę Zhuoxuan Bai (6:3, 6:1) i Austriaczkę Anastazję Potapową (7:6, 7:6). Sabalenka jest na dobrej drodze do tego, by wygrać Australian Open po raz trzeci w karierze - wcześniej dokonała tego w 2023 i 2024 r. Kolejną rywalką Sabalenki była 19-letnia Kanadyjka Victoria Mboko, która w zeszłym roku wygrała turniej WTA 1000 w Montrealu.


REKLAMA


Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany


Sabalenka pobiła rekord Djokovicia i awansowała do ćwierćfinału
Pierwszy set układał się świetnie z perspektywy Sabalenki, ale w pierwszym secie Białorusinka musiała bronić dwóch break pointów. Po trzecim gemie Mboko dwukrotnie nie utrzymała swojego podania, co Sabalenka bezlitośnie wykorzystała. Pierwszy set zakończył się wynikiem 6:1 dla liderki światowego rankingu. W drugim secie Sabalenka prowadziła już 4:1 z przewagą podwójnego przełamania.
Wtem Mboko zaczęła odrabiać straty. najważniejszy dla losów tego seta okazał się dziesiąty gem, w którym serwowała Sabalenka. Białorusinka miała aż trzy piłki meczowe, ale Mboko dzielnie się broniła. Dopiero za trzecim razem Sabalenka została przełamana i było 5:5. Wszystko wyjaśniło się w tie-breaku, choć trzeba przyznać wprost, iż był on jednostronny. Sabalenka wygrywała w nim już 6:0. Ostatecznie liderka rankingu wykorzystała piątą piłkę meczową i wygrała tie-breaka 7:1.


W ten sposób Sabalenka awansowała do ćwierćfinału, gdzie zagra z 17-letnią Ivą Jović. Amerykanka wyeliminowała Kazaszkę Juliję Putincewę, wygrywając 6:0, 6:1, a wcześniej poradziła sobie z Jasmine Paolini. Jović jest odkryciem ostatnich miesięcy w kobiecym tenisie.


Zobacz też: Rewelacja AO nie mogła uwierzyć, iż zagra ze Świątek. Oto, co powiedziała


Jednocześnie Sabalenka notuje dziewiąte zwycięstwo z rzędu w okresie i śrubuje swoją serię w Wielkich Szlemach. Białorusinka awansowała do ćwierćfinału turnieju wielkoszlemowego po raz 13. z rzędu. Jednocześnie Sabalenka wygrała 20 tie-breaków z rzędu w Wielkich Szlemach i pobiła rekord należący do Novaka Djokovicia.


Sabalenka zwróciła uwagę na ten problem. "Pogoda jest szalona"
Sabalenka była jedną z tenisistek, która narzekała na warunki atmosferyczne podczas Australian Open. Mowa o upałach, które panują w Melbourne.
- Temperatura osiągnęła 35-36 stopni, ale obowiązuje zasada dotycząca ciepła. Uważam, iż stadiony powinny być zadaszone, ale zawodnicy grający na bocznych kortach powinni stosować się do tej zasady. Nie chciałabym grać w takich warunkach; to nie jest dobra wiadomość dla naszych organizmów. Mam nadzieję, iż korty będą zadaszone, bo ta pogoda jest szalona - tłumaczyła Białorusinka.
Idź do oryginalnego materiału