Rywal Lewandowskiego ujawnia. Tyle muszą płacić za złamanie zasad Flicka

3 godzin temu
Pedri i Ferran Torres pojawili się w "El Hormiguero", popularnym programie Pablo Motosa na kanale Antena 3. Drugi z wymienionych piłkarzy opowiedział o tym, jaka kara czeka piłkarzy za spóźnienie. Niektórzy mogą się zdziwić, bowiem kwota jest kolosalna.
Program "El Hormiguero" pomógł rozluźnić się piłkarzom FC Barcelony. Do studia zawitali Pedri oraz Ferran Torres, wykorzystując wolne chwile. Obaj piłkarze, prywatnie będący przyjaciółmi, pierwotnie mieli pojawić się w audycji już we wrześniu, ale wówczas po zmianach w harmonogramie odwołali wizytę. Udział dwóch graczy mistrza Hiszpanii pozwolił na odkrycie niektórych zasad narzuconych przez trenera Hansiego Flicka w szatni.


REKLAMA


Zobacz wideo Żelazny o Mourinho po zachowaniu Prestianniego: Niestety trener, trybuny i klub poszli za swoim piłkarzem


Potężna kara dla "spóźnialskich". Flick nie ma litości
Jak wyjaśnił Ferran Torres, punktualność i trzymanie się harmonogramu są dla Niemca bardzo ważne, podobnie jak inne niezbędne nawyki. W tym sezonie w FC Barcelonie zmienił się system kar. Zawodnik, który spóźni się na trening czy odprawę meczową, nie jest odsuwany automatycznie od składu. W przeszłości takie decyzje musiał zaakceptować choćby Jules Kounde.


- jeżeli chodzi o punktualność, trochę to zmieniliśmy. Jak się spóźnisz, płacisz grzywnę - podkreślił Pedri, cytowany przez serwis fcbarca.com. Pomocnik miał na to wpływ jako jeden z kapitanów, co zaznaczył Torres.
Chwilę później Ferran przyznał, iż kary mogą sięgać 40 tysięcy euro. Flick jest na tyle rygorystyczny, iż piłkarze wprost przyznają, iż jeżeli trening jest zaplanowany na godzinę 11:00, to przyjście trzy sekundy po 11:00 jest traktowane jak spóźnienie.
- Nie wyobrażam sobie, ile kosztowałoby 20 minut. Lepiej od razu wysłać mu zdjęcie ibuprofenu - powiedział później Ferran z uśmiechem na twarzy. Chodzi o znalezienie usprawiedliwienia absencji na całych zajęciach, aby nie przychodzić z poślizgiem i płacić kar.


Piłkarze mają duży szacunek do Flicka
Pod wodzą Flicka FC Barcelona wywalczyła cztery trofea (mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Króla, dwa Superpuchary Hiszpanii), a w tej chwili prowadzi w tabeli ligi hiszpańskiej. Piłkarze w pełni rozumieją jego rygorystyczne podejście do punktualności. - Bycie trenerem jest bardzo skomplikowane. W końcu to 20 głów, które myślą inaczej, każdy chce grać, zarządzanie tym jest skomplikowane - podkreślił Pedri, cytowany przez serwis larazon.es.
FC Barcelona kolejny mecz rozegra w sobotę 28 lutego. Wtedy podejmie Villarreal w ramach ligi hiszpańskiej.
Idź do oryginalnego materiału