Robert Kubica wyciągnął z garażu swoją rajdówkę. Wróci na oesy? Padła jasna deklaracja

rallypl.com 2 godzin temu

Podczas przygotowań do wyścigu Le Mans 24h Robert Kubica odniósł się w rozmowie z Cezarym Gutowskim do swoich niedawnych testów w samochodzie rajdowym. Kierowca wyjaśnił przyczyny ponownego zajęcia miejsca za kierownicą rajdówki i opisał swoje odczucia z tej jazdy.

Przyczyny uruchomienia dawnego samochodu rajdowego

Niedawne próby Roberta Kubicy w rajdowej Fieście WRC z 2016 roku wywołały spekulacje na temat jego potencjalnego powrotu do rajdów. Kierowca zaprzeczył tym doniesieniom, twierdząc, iż wydarzenie miało charakter prywatny. Samochód pozostawał nieużywany przez blisko dekadę, a jego uruchomienie służyło wyłącznie sprawdzeniu stanu technicznego. Zapytany przez Cezarego Gutowskiego o to, czy coś się kryje za testem rajdowej fiesty odpowiedział:

– Nie, nic się tak naprawdę nie kryje. Auto jakby było złożone. Miałem już wcześniej sprawdzić, czy wszystko działa. Inaczej – powinienem to robić częściej, ponieważ trzymanie auta i nie zapalanie go, czy nie przejechanie… Przejechałem, żeby sprawdzić, czy wszystko działa. I tak muszę jeszcze, zanim jakby będzie okej… To znaczy auto działa i jeździ sprawnie, co jestem mile zaskoczony, ponieważ stało no prawie 10 lat niejeżdżone. Co było w ogóle zaskoczeniem. Może gdybym pojeździł trochę więcej, coś by wyszło – na razie jest okej – powiedział Robert Kubica.

Jednak Robert Kubica nie wykluczył, iż startów dla czystej przyjemności w rajdach samochodowych.

– No ale tak jak mówię, zanim jakby dostanie w cudzysłowie w mojej głowie zielone światło i posprawdzam wszystko, pewnie minie trochę czasu. choćby nie wiem, czy to zrobię, ale nie… Jakby nie wykluczam, iż dla funu może coś tam kiedyś pojadę, ale tylko tak dla zupełnie, zupełnie funu – dodał zawodnik.

Porównanie Fiesty WRC z konstrukcjami klasy Rally2

Kubica przedstawił bezpośrednie porównanie starszego pojazdu z nowoczesnymi konstrukcjami rajdowymi, którymi miał okazję poruszać się w minionym sezonie.

– W ubiegłym roku przez chwilę jeździłem autem Rally2 i szczerze nie za bardzo mi się jakby zabiło serce [mocniej – przypis red.] dlatego chciałem spróbować autem którym kiedyś startowałem i i jakby zobaczyć jakie będę miał odczucia. Miałem dużo fajniejsze odczucia w mojej starej Fieście niż jakby w Rally 2. – Ale okej, jeździłem… Jeździłem jakby nie na oesie. Auta rajdowe są po to, żeby jeździć nimi na oesach, a nie, a nie kręcić się po po placu czy też po małym torze. – wyjaśnił kierowca.

Główną intencją wyciągnięcia auta z garażu pozostawała jednak wyłącznie chęć sprawdzenia sprawności auta, a nie przygotowanie do oficjalnych startów.

– Jedyny tak naprawdę powód dla tego dlaczego w końcu to auto zostało wyciągnięte z garażu był taki żeby żeby po prostu sprawdzić czy wszystko działa czy w ogóle jeszcze odpala czy zmienia biegi czy skręca czy hamuje i czy wszystko jakby w miarę dobrze działa i i żeby zobaczyć czy się potwierdzą te odczucia które kiedyś tam miałem – podsumował zawodnik.

Przypomnijmy – w Maju 2026 roku Robert Kubica wsiadł za kierownicę Forda Fiesty WRC z 2016 roku. Testowa jazda odbyła się we Włoszech.


Źródło: Cezary Gutowski

Idź do oryginalnego materiału