Cieszy się z życia jak nigdy. Medal? To nie jest jego cel

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Robert Lambert ponownie walczy o medale. Brytyjczyk po ostatniej rundzie w Maliili znajduje się na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej, prowadząc pogoń za duetem Bartosz Zmarzlik – Brady Kurtz. Obecny IM Wielkiej Brytanii ma jednak główny priorytet jako utrzymanie. Z czasem jednak zmienia perspektywę.

Jednocześnie staram się gonić Bartka i Brady’ego, ale z tyłu też mam ogon. Nie narzekam. Uważam, iż mam dobrą pozycje – przyznał Robert Lambert na łamach Speedway Stara. – Nie myślę o medalach. Mój plan na ten sezon to bycie w czołowej siódemce. Jestem na dobrej drodze, aby tego dokonać i jeszcze powalczyć o medal. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Na pewno nie mam zamiaru zwalniać tempa.

Nie da się ukryć, iż życie Lamberta piszę piękne scenariusze. Niedawno brał ślub ze swoją żoną Julią, a teraz spodziewa się pierwszego dziecka. Brytyjczyk jest zadowolony z obecnego przebiegu wydarzeń. Do tego stawia sobie za cel bycie aktywnym tatą. Jak sam opowiada, chce być w każdym momencie ze swoimi dziećmi, niezależnie od wieku.

Życie pisze różne scenariusze. W jednym rozdziale wziąłem ślub z Julią, a teraz czekamy na narodziny dziecka. Dla mnie to coś niesamowitego, iż będę ojcem. Mam zamiar być jednak tatą, który w wieku 50 lat będzie mógł złapać swoje dzieci – przyznał.

Obecnie „Lambo” nie ma na co narzekać. Wszystko ma skumulowane w jednym miejscu, a Robert Lambert ma przede wszystkim blisko do swojej pracy. w tej chwili uczy się języka polskiego, a do tego aktywnie angażuje się w życie prywatne. Jak przyznaje Brytyjczyk, ma on spokojną głowę o swoją przyszłość.

To jest mój dom. Mam tutaj rodzinę, mechaników, warsztat oraz klub. Naprawdę miło, iż mam wszystko pod ręką i moje środowisko jest stabilne. Czerpię euforia z każdego momentu w moim życiu. Liczę, iż przyszłość będzie jeszcze lepsza – przyznaje Lambert.

Robert Lambert z żoną
Idź do oryginalnego materiału