Rok temu o medalach HMŚ w Nankinie decydowały nie setne, a tysięczne części sekundy. W tym roku światowa czołówka też jest na podobnym poziomie, a w niej pozostaje Pia Skrzyszowska. W niedzielę wieczorem zawodniczka z Warszawy ma walczyć o medal, najpierw jednak musiała przebrnąć przez kwalifikacje. Pobiegła świetnie, choć - jak sama przyznała - bezpiecznie. Zaskoczyła zaś na skrajnym torze Węgierka Luca Kozak.