Regres to najlepsze określenie. Awans już nie tak oczywisty?

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Spadek gdańszczan w okresie 2024 był dużym zaskoczeniem. Nad morzem nie „kleiło się” nic. Jak pojechali liderzy to nie dowiozła druga linia lub juniorzy. Jak czołowi zawodnicy nie wypalili to dobrze poradzili sobie ci z drugiej linii i młodzieżowcy. I tak w kółko. Nie pomógł Josh Pickering, nie pomogła walka do końca. Ekipa znad morza z hukiem spadła do Krajowej Ligi Żużlowej. Wszyscy spodziewali się, iż ich pobyt w tych rozgrywkach potrwa jedynie rok. Wszystko na to wskazywało aż do finału rozgrywek.

Tam zaskakująco dwukrotnie ulegli Pronergy Polonii Piła. W klubie nie spodziewał się tego nikt, była rozpacz, rozczarowanie i sportowa złość. Nic już nie mogli jednak zrobić, brak awansu stał się faktem. Przez to z zespołu odeszło dwóch kluczowych zawodników – Niels Kristian Iversen oraz Benjamin Basso. Ten pierwszy dołączył do PSŻ Poznań, drugi zasilił szeregi beniaminka z Piły. Gdańszczanie stracili więc dwóch czołowych zawodników zespołu i całej ligi. To ogromna strata którą trudno było wypełnić i bądź co bądź się to nie udało.

„Liderów dwóch”

W miejsce Nielsa Kristiana Iversena do zespołu znad morza dołączył Jacob Thorssell. Po niezbyt udanym sezonie w barwach Texom Stali Rzeszów postanowił się zmienić otoczenie i zejście ligę niżej. Ma dobre wspomnienia z Gdańska, gdzie w okresie 2019 osiągnął ponad dwa punkty na bieg. Po roku było już nieco gorzej – 1.712 jednak bez wątpienia Szwed liczy, iż będzie kluczowym zawodnikiem rozgrywek. Nie zmienia to też faktu, iż wypada nieco gorzej od zeszłorocznego dominatora – Nielsa Kristiana Iversena.

Funkcję drugiego lidera pełnić będzie nowo wybrany kapitan zespołu – Tim Soerensen. Duńczyk czuje się współwinny braku awansu, postanowił pozostać i ponownie walczyć o ten cel z Wybrzeżem. Można jednak spodziewać się, iż wypadnie lepiej niż rok temu. Wtedy nie znał większości torów, miał też momentami problemy na gdańskim owalu. Na podstawie zebranego doświadczenia można sądzić, iż osiągnie wyższy wynik aniżeli zeszłoroczne 2.189. Niestety w porównaniu z rozgrywkami 2025 brakuje nad morzem trzeciej „strzelby”.

Wybrzeżu nie udało się więc w pełni zrekompensować odejścia Benjamina Basso. Szczególnie, iż Duńczyk mógł występować również na pozycji U-24. Na tej płaszczyźnie więc gdańszczanie wypadają gorzej niż w okresie 2025, a przypomnijmy, iż cel wobec zespołu pozostaje niezmienny – awans.

Jacob Thorssell

Równiejsza druga linia?

Mając na uwadze fakt, iż w zespole brakuje trzeciego solidnego dostarczyciela punktów Wybrzeże zdecydowało, iż mocniej postawi na zawodników tzw. „drugiej linii”. Tam najsolidniejszym przedstawicielem powinien być wychowanek – Krystian Pieszczek. Jego zeszłoroczne występy należy brać z lekkim przymróżeniem oka. Dołączył do zespołu w krytycznym momencie, po kontuzji Daniela Kaczmarka. Praktycznie z marszu wszedł do pierwszego składu, jednak jego wyniki nie były najlepsze. Dobre mecze przeplatał słabymi co przełożyło się na 1.698 punktu na bieg.

W sezonie 2026 jest pewny startów już na długo przed sezonem. To pozwoli mu inaczej patrzeć na zbliżające się rozgrywki, podejdzie do przygotowań z większą werwą, ale również na odpowiednie przygotowanie teamu, który jak przyznawał w wywiadach nie był do końca kompletny. Mając to na uwadze można sądzić, iż powinien prezentować się lepiej aniżeli rok temu. U jego boku w okresie 2025 występował Kacper Grzelak – najsłabsze ogniwo zespołu. Jego miejsce zajmie najpewniej Casper Henriksson lub Miłosz Wysocki (możliwość zastępowania zawodnikiem rezerwowym).

Wydaje się więc, iż obaj wspomniani zawodnicy wypadną lepiej od wychowanka klubu z Ostrowa Wielkopolskiego. Z pewnością stać na to Caspera Henrikssona, który już udowodnił, iż potrafi rywalizować na poziomie Krajowej Ligi Żużlowej. Nieco większa niewiadoma leży w przypadku Miłosza Wysockiego. Po kapitalnym sezonie jako junior przeszedł w wiek seniorski, dla wielu to ogromne wyzwanie z którym nie zawsze sobie radzą. Pewniejszy więc w tej roli wydaje się Henriksson, aczkolwiek, z całym szacunkiem dla Kacpra Grzelaka, Miłosz nie ma bardzo wysoko postawionej poprzeczki. W odwodzie pozostaje jeszcze Steven Goret oraz Josh Pickering. Pierwszy pozostaje jednak zawodnikiem oczekującym a drugi podpisał z klubem kontrakt warszawski.

Casper Henriksson

Pewniak, wielka niewiadoma i nieoszlifowany diament

Ciekawie prezentuje się natomiast sytuacja na pozycji U-24. Jak już wspomnieliśmy występować mogą na niej Miłosz Wysocki i Casper Henriksson. Zależnie od formy obu zawodników mogą oni startować naprzemiennie na pozycjach rezerwowego i zawodnika U-24. Do tej dwójki dołączyć można jeszcze jedno nazwisko – Niklasa Holma Jakobsena. To duński diament, który do Gdańska przyjeżdza się uczyć. Jego mentorem ma być Tim Soerensen, który pomóc mu ma w rozwoju kariery na polskich torach. Co prawda jego szansa na jazdę jest zdecydowanie mniejsza niż wspomnianej wcześniej dwójki. Potencjał drzemie w nim jednak ogromny i niczego nie można wykluczać.

Pewniakami do tej roli pozostają Wysocki i Henriksson. Trener Lech Kędziora będzie mógł żąglować tą dwójką zależnie od ich formy. Taka rywalizacja dobrze zrobi zarówno Szwedowi jak i Polakowi. Niestety również na tej pozycji widać pewien regres względem sezonu 2025. Wtedy tę funkcję pełnili Benjamin Basso i Kacper Grzelak. Duńczyk raczej znajduje się poza ich zasięgiem, jednak obaj powinni wypaść lepiej od wychowanka z Ostrowa Wielkopolskiego. Niemniej jednak również ta formacja wydaje się wyglądać nieco bardziej blado. Głównie przez wzgląd na kapitalną jazdę Basso.

Niklas Holm Jakobsen

Trudne zadanie młodzieży

Ostatnią formacją do analizy pozostaje ta juniorska. Pewniakami do jazdy w pierwszym zespole są Eryk Kamiński, Kacper Warduliński i Mikołaj Krok. Niemal gwarantowane starty ma Eryk Kamiński – wychowanek Wybrzeża i czołowy junior poprzedniego sezonu KLŻ. Jego średnia byłaby jeszcze wyższa, jednak w trakcie rozgrywek musiał zmagać się z kontuzjami, które nieco mu to utrudniły. Niemniej to pomiędzy Kacprem a Mikołajem powinna rozstrzygnąć się kwestia drugiego młodzieżowca. Wydaje się, iż obaj mają podobne szanse, aczkolwiek większy potencjał, bez wątpienia, drzemie w wychowanku Stali Gorzów.

18-latek dołączył do ekipy Wybrzeża z jasnym celem – zaistnieć. Ma do tego ogromne predyspozycje co pokazał chociażby w meczu z Betard Spartą Wrocław zdobywając 4+3. Zejście dwie ligi niżej może być dla niego szansą na rozwój kariery i regularną jazdę w rozgrywkach ligowych. Aczkolwiek zarówno dla Kacpra i Mikołaja zadaniem niemal niewykonalnym wydaje się nawiązanie do wyników Miłosza Wysockiego. Z drugiej strony nikt nie stawiał, iż będzie on w stanie osiągnąć tak dobry wynik co pozostawia sprawę otwartą.

W kadrze zespołu znajduje się jeszcze dwójka wychowanków – Jakub Malina i Jakub Redzimski. Mają oni jednak małe szanse na nawiązanie walki o skład z trójką faworytów. Większe ma je z pewnością Malina, który potrafił pokazać się z dobrej strony na zawodach młodzieżowych. Redzimski z kolei może liczyć głównie na jazdę w Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów. Można więc wysnuć wniosek, iż z obecnej perspektywy, na niekorzyść Wybrzeża, również formacja juniorska prezentuje się nieco gorzej niż rok temu. Wszystko zależeć będzie od formy prezentowanej przez Mikołaja Kroka i Kacpra Wardulińskiego.

Mikołaj Krok

Awans wciąż w zasięgu

Z przeprowadzonej przez nas analizy wychodzą jasne wnioski. Skład gdańszczan w okresie 2026 nie prezentuje się już tak okazale jak rok temu. Wtedy każdy kto patrzył na nich „na papierze” miał pewność – to jest faworyt do wygrania ligi. Teraz nie jest to już tak oczywiste. Brakuje trzeciego lidera, co postarano się zrekompensować równiejszą drugą linią. Niestety formacja juniorska też najpewniej prezentować się będzie gorzej, głównie przez wzgląd na kapitalny sezon Wysockiego. Kolejnym wnioskiem jest fakt, iż Wybrzeże wygląda w tej chwili na drużynę równiejszą. Taką, która przy pomyślnych wiatrach wykona założony plan. Nie są to już jednak bezapelacyjni dominatorzy.

Ostatni wniosek jest taki, iż na słabszym zestawieniu osobowym Wybrzeża na atrakcyjności zyska cała liga. Dla samych gdańszczan nie jest to może najlepsza informacja, ale dla rozgrywek już tak. O awans powinny bowiem również powalczyć drużyny z Krakowa, Gniezna czy choćby Daugavpils (choć nie mają szans na jazdę w Metalkas 2. Ekstralidze) . Szykują się bardzo interesujące rozgrywki 2026 w Krajowej Lidze Żużlowej. Dla Wybrzeża oznacza to ciężką walkę o awans, która wcale nie musi zakończyć się sukcesem. To z kolei wywołałoby bardzo nieprzyjemne skutki – mniej sponsorów, mniej kibiców i mniejsza renoma. Ekipa znad morza musi więc dać z siebie 110%, bo walka o awans nie będzie już dla nich tak łatwa.

Skład Wybrzeża na sezon 2026

Seniorzy:
Jacob Thorssell – Szwecja
Tim Soerensen – Dania
Steven Goret – Francja
Krystian Pieszczek – Polska
Josh Pickering – Australia – kontrakt warszawski

U-24:
Casper Henriksson – Szwecja
Miłosz Wysocki – Polska
Niklas Holm Jakobsen – Dania

Juniorzy:
Eryk Kamiński – Polska
Mikołaj Krok – Polska
Kacper Warduliński – Polska
Jakub Redzimski – Polska
Jakub Malina – Polska

Idź do oryginalnego materiału