Falubaz Zielona Góra w ostatnim okienku transferowym przeprowadził ofensywę, która świadczy o ich ambicjach walki o najwyższe cele. Potencjał w składzie drzemie duży, jednak granica między zdobyciem brązowego medalu, a walką w ramach play-down jest stosunkowo cienka.
Najlepszy transfer tego okienka?
Falubaz już drugi rok z rzędu do swojego składu pozyskuje gwiazdę ligi. Rok temu był to Madsen, który wydaje się, iż zadomowił się w Zielonej Górze. Teraz z klubem z województwa lubuskiego dwuletni kontrakt podpisał Dominik Kubera. Wychowanek Unii Leszno w zeszłym roku zaliczył najgorszy sezon od 3 lat, jednak dalej pozostając w topie zawodników całej ligi. Kubera od lat prezentuje stabilny poziom i kolejny sezon gorszy niż ten zeszłoroczny będzie zaskoczniem. W ten sposób Falubazowi udało zbudować się potężną formację seniorską. Madsen, Pawlicki, Kubera i Lebiediew. O ile o Madsena można być spokojnym, to Pawlicki i Lebiediew stoją pod dużymi znakami zapytania.
To od nich wszystko zależy
Dla Przemysława Pawlickiego rok 2025 był przełomowy. Pierwszy raz w swojej długiej karierze osiągnał średnią powyżej 2,00 na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Kapitan zielonogórskiej ekipy zaliczył duży progress względem 2024. Gdyby szukać jego ostatniego tak dobrego sezonu, trzeba by było cofnąć się aż do 2012/2013, gdzie jeszcze w młodym wieku w barwach Unii Lesno, starszy z braci Pawlickich rozstawiał po kątach czołówkę świata. W ostatniej kampanii był liderem swojego zespołu, to fakt, natomiast nie można brać tego za pewnik na przyszłe lata. Gdyby Pawlicki utrzymał formę, Falubaz znalazłby się w bardzo komfortowej sytuacji.
Podobnie jest z Lebiediewem. Tylko, iż w tym przypadku zawodnik w zmaganiach ligowych radził sobie raczej średnio, jednak to w GP pokazał klasę. Cały cykl zakończył na 6 pozycji, wyprzedzając takich zawodników jak Robert Lambert, Max Fricke, Mikkel Michelsen, Jason Doyle czy wyżej wspominiany Dominik Kubera. Łotysz w lidze w był cieniem samego siebie. Zresztą, nigdy w historii swoich startów w Ekstralidze nie był choćby blisko tego, co pokazywał w SGP. jeżeli więc tym razem uda mu się przełożyć swoją znakomitą dyspozycję na zmagania ligowe, to Falubaz będzie mógł się pochwalić może i najlepszym składem seniorskim w lidze, jednak to jest wybitnie optymistyczny scenariusz.
Przemysław PawlickiDziura na U24
Tutaj na chwilę opuścimy ten hurraoptymizm i przyjrzymy się największej bolączce Falubazu. Nie ma w ich składzie sensownego wyboru na pozycję u24 i to trzeba powiedzieć sobie jasno. Jest Michał Curzytek, który jednak oprócz paru przebłysków, nie dał jasnego sygnału by móc na niego z czystym sumieniem postawić. Obok znajduje się Mitchell McDiarmid, który bez wątpienia jest wielkim talentem. Wydaje się jednak, iż to dla niego również jest za wcześnie. W zeszłym sezonie dostał szansę w meczu przeciwko GKM-owi Grudziądz. Na torze pokazał pazur, jednak zdobył 0 punktów, więc co mu z tego pazura.
Realnym scenariuszem wydaje się ten, gdzie w składzie będzie Curzytek lub McDiarmid, dostaną szansę w pierwszym starcie na juniora rywali, a później zmieniani będą przez np. Damiana Ratajczaka. To oczywiście, są tylko założenia, a wszystko zależeć będzie od przebiegu meczu. Nie wykluczam opcji, iż jeden z nich odpali i może przejedzie cały dystans w paru spotkaniach. Jednak nie liczyłbym na ich pełnoprawną rywalizajcę z innymi zawodnikami w Ekstralidze.
Najmocniejsza juniorka od lat
Stało się to faktem, Falubaz od czasu kiedy w ich barwach na pozycji młodzieżowca jeździli Krakowiak, Tonder i Pawliczak, miał ogromny problem ze znalezieniem sensownych zawodników do jazdy jako u21. Rok temu świetnie spisał się Ratajczak, który zakładając rozwój w tym sezonie powinien sobie poradzić jeszcze lepiej. To kolejny z wychowanków Unii Leszno, który będzie stanowił o sile Falubazu. Pewne jest, iż wiele od niego będzie zależało, w końcu po zejściu ligę niżej Wiktora Przyjemskiego, Ratajczak jest najlepszym juniorem ligi. Oprócz niego o miejsce bić się mogą Hurysz z McDiarmidem, dla którego Falubaz może znaleźć miejsce umieszczając na pozycji u24 jakiegoś Polaka, np. Curzytka. W tym przypadku szczególnie ciężko jest oszacować, który z nich powinien dostać szansę, a nie wiadomo czy w samym Falubazie to wiedzą, prawdopodobnie nie. Wszystko okaże się dopiero ze startem nowego sezonu. Tak czy siak, Falubaz w razie czego ma dość wygodne pole do zmian.
Damian Ratajczak















