Przed nim nowe wyzwania. Falubaz go wiele nauczył

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Jonas Knudsen przez moment wyglądał na zawodnika, który zniknie z radarów po zakończeniu parasolu ochronnego pod nazwą U24. Duńczyk otrzymał szansę na starty w PGE Ekstralidze, które są pokłosiem lekceważącej polityki transferowej Stelmet Falubazu Zielona Góra. 25-latek przejechał przyzwoity sezon, a do tego dominował w U24 Ekstralidze. Lokomotiv Daugavpils wyciągnął pomocną dłoń do zawodnika, chcąc z niego uczynić lidera zespołu.

To dla mnie świetna szansa. Otwieram nowy rozdział w Polsce. Miałem pojęcie, iż zmiany są nieuniknione. Jestem dobrze nastawiony przed sezonem w Daugavpils, gdzie czeka mnie więcej obowiązków w meczu – przyznaje Jonas Knudsen, nowy zawodnik Lokomotivu, na łamach Speedway Stara.

Duża zmiana

Knudsen dotychczas miał szanse na jazdę w Krajowej Lidze Żużlowej. Ambicja kazała byłemu reprezentantowi Danii spróbować się w U24 Ekstralidze, co przyniosło efekt. Co tydzień mógł liczyć na pomoc doświadczonych mechaników, a przy okazji podglądać lepiej zorganizowanych zawodników. Sama jazda na wielkie nazwiska uczy pokory oraz techniki. Jonas Knudsen jest niezwykle wdzięczny za otrzymaną szansę.

Moja przygoda w Falubazie to coś wyjątkowego. Jestem niezwykle wdzięczny za szansę. Nic nie zastąpi zdobytego doświadczenia – mówi. – Jazda w Ekstralidze uczy naprawdę wiele. Co tydzień jedziesz przeciwko najlepszym na świecie. Wchodzisz na lepszym poziom – techniczne i mentalnie.

Będzie liderem?

Lokomotiv Daugavpils widzi Knudsena jako lidera swojego zespołu. Obok Davida Bellego, Duńczyk ma za zadanie pomóc w osiągnięciu przedsezonowego założenia. Dodatkowo to będzie jego pierwszy sprawdzian takowej roli. Przede wszystkim Knudsen chce być dobrą duszą w parku maszyn, co może niezwykle pomóc. Czy to jednak znajdzie przełożenie?

Praca z czołowymi zawodnikami i mechanikami pozwala ci zrozumieć dyscyplinę. Myślę, iż jestem w stanie przekazać wiele cennych rzeczy kolegom w Daugavpils. To powinna być moja przewaga – zapewnia.

Przemysław Pawlicki (Ż), Jonas Knudsen (B), Hubert Jabłoński (CZ) || FOT. TOBIAS KARNATZ
Idź do oryginalnego materiału