Poznaliśmy rywala Islama Makhacheva? Jasny sygnał gwiazdy UFC

1 dzień temu


Czy najprawdopodobniej właśnie poznaliśmy przyszłego rywala Islama Makhacheva? Wymowny znak od gwiazdy UFC.

Islam Makhachev od lat jest jedną z najbardziej dominujących postaci w organizacji UFC. Jego ostatnia walka w amerykańskiej organizacji była kolejnym potwierdzeniem jego najwyższego poziomu, z którym choćby inni mistrzowie federacji nie mogą się równać. Mowa oczywiście o pojedynku Makhachev vs. Della Maddelena, który był walką wieczoru gali UFC 322. Dagestańczyk po raz kolejny narzucił swoje tempo i styl, wykorzystując znakomite zapasy, kontrolę w parterze oraz konsekwentne rozbijanie przeciwnika. Ponadto, Rosjanin pokazał, iż potrafi dostosować strategię do konkretnego rywala, zachowując przy tym niezwykłą efektywność.

Podkreślić należy, iż był to jego pierwszy występ w wyższej kategorii wagowej. Mianowicie Islam opuścił dywizję lekką, zrzekając się tytułu mistrzowskiego i wyruszył na podbój kolejnej. Jej świeżo upieczony czempion, Jack Della Maddalena nie miał jednak większych szans w starciu z lżejszym rywalem, który przez całe 25 minut ich batalii go dominował.

Takim oto sposobem przyjaciel Khabiba Nurmagomedova sięgnął po drugi pas największej organizacji Mieszanych Sztuk Walki na świecie, zapisując się złotymi literami na kartach na historii.

ZOBACZ TAKŻE: Mariusz Pudzianowski z ważnym przesłaniem. Te słowa stawiają na nogi

O tym, kto zostanie kolejnym rywalem Makhacheva mówi się już od momentu, gdy ten pokonał JDM’a. Wiele osób wskazywało na kogoś z dwójki – Rakhmonov/Morales, z kolei inni widzieli w roli pretendenta Iana Garry’ego czy Ilię Topurię. Sam zawodnik był jednak zdania, iż powinien się zmierzyć teraz z żywą legendą organizacji, Kamaru Usmanem, który niegdyś był tytułowany najlepszym zawodnikiem całej organizacji.

Poznaliśmy rywala Islama Makhacheva?

Spekulacje wokół przyszłości Iana Garry’ego nabierają tempa. Irlandczyk już kilka miesięcy temu zasugerował, iż w przypadku potencjalnego zestawienia z Islamem Makhachevem zdecydowałby się na wyjazd do Gruzji, aby pracować z tamtejszymi zapaśnikami. Teraz opublikowane przez niego zdjęcie z lotniska, wskazujące kierunek Tbilisi, czyli stolicę Gruzji, wywołało lawinę komentarzy. Fani oraz media zaczęli łączyć fakty, dopatrując się w tym ruchu czegoś więcej niż zwykłej podróży.

Wylecę do Gruzji, bowiem Gruzja ma fenomenalne zapasy, kapitalne judo oraz pierwszorzędne sambo. Gdy próbujesz przygotować się pod takiego rywala jak Islam Makhachev… jest to niezbędne.

– mówił Ian Garry w trakcie konferencji UFC.

W tym kontekście zdjęcie Garry’ego z lotniska staje się szczególnie intrygujące. Gruzja od lat kojarzona jest z twardą szkołą zapasów i fizycznym przygotowaniem, które wielu fighterów uznaje za najważniejsze w starciach z czołowymi grapplerami. Ewentualny wyjazd Irlandczyka można interpretować nie tylko jako inwestycję w rozwój czy próbę wzmocnienia elementów, które mogą mieć znaczenie w potencjalnych walkach z zawodnikami o profilu zbliżonym do Makhacheva, ale przede wszystkim jako puszczenie przez niego oczka w stronę fanów, nawiązując do swojej wcześniejszej wypowiedzi.

Ian Garry's hidden message

During his post fight press conference, Ian Garry explained that if he were ever matched with Islam Makhachev, he would travel to Georgia to work with the wrestlers there and prepare properly for the challenge. Today he has posted a photo from… pic.twitter.com/Sak8yuSQAp

— Red Corner MMA (@RedCorner_MMA) February 16, 2026

ZOBACZ TAKŻE: Polska organizacja stawia na 44-latka. „Godzilla” wystąpi na gali FEN 62

Ian Garry od momentu wejścia do UFC buduje wizerunek jednego z najbardziej ambitnych i pewnych siebie zawodników młodego pokolenia. Jego ostatni występ w oktagonie pokazał zarówno techniczne umiejętności, jak i rosnącą dojrzałość taktyczną. Garry zaprezentował dynamiczny styl, oparty na precyzyjnym dystansie, pracy nóg i cierpliwym rozbijaniu rywala, którym był były mistrz dywizji półśredniej, Belal Muhammad. Starcie to, które odbyło się w listopadzie w Katarze tylko umocniło jego pozycję w hierarchii dywizji i podsyciło dyskusje o możliwych wielkich pojedynkach w przyszłości, co łączy się z potencjalnym pojedynkiem z Islamem Makhachevem.

Idź do oryginalnego materiału