
Czy Kasjusz „Don Kasjo” Życiński powróci do FAME? Padła jasna deklaracja w kontekście występu w jubileuszowym wydarzeniu.
Gala FAME 30: Icons zapowiada się jako jedno z najważniejszych wydarzeń w historii FAME MMA. Mianowicie jubileuszowa odsłona organizacji odbędzie się 21 marca w Gliwicach i już teraz budzi ogromne emocje wśród fanów freak fightów. Okrągły numer gali to symboliczny moment – podsumowanie drogi, jaką przeszła federacja od pierwszych eksperymentalnych eventów do pełnoprawnych widowisk łączących sport, show i gigantyczny rozgłos.
FAME zresztą od samego początku wyróżniało się unikalną formułą. Zamiast klasycznych zestawień sportowych, organizacja postawiła na starcia twórców internetowych, celebrytów i barwnych postaci znanych z social mediów. Ten model okazał się strzałem w dziesiątkę. Każda kolejna gala przyciągała coraz większą publiczność, a zawodnicy gwałtownie budowali własne marki, często wykraczające poza samą klatkę.
Z czasem jednak zaczęło to tracić na zainteresowaniu w związku z czym FAME przeistoczyło się w organizację hybrydową, w której pojedynki toczą sportowcy z prawdziwego zdarzenia. Mimo wszystko to jednak do dziś najbardziej charakterystyczni freak fighterzy generują największe zainteresowanie.
ZOBACZ TAKŻE: Jakub Wikłacz o wsparciu rodziców w uprawianiu MMA: „Mama bardzo się stresuje”
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych zawodników w historii federacji był „Don Kasjo”. Od momentu debiutu, przy okazji gali FAME MMA 3 w Łodzi, stał się centralnym punktem wielu wydarzeń – zarówno sportowych, jak i medialnych. Jego styl bycia, pewność siebie i umiejętność podgrzewania atmosfery sprawiły, iż wyrósł na jedną z największych ikon polskich freak fightów. Walki z jego udziałem niemal zawsze generowały ogromne zainteresowanie, a konferencje prasowe często bywały równie intensywne jak same pojedynki.
Don Kasjo wróci do FAME?
W kontekście zbliżającej się gali FAME 30 pojawiały się pytania o jego potencjalny występ w wydarzeniu, w którym wystąpić ma parę ikonicznych postaci. Sam zainteresowany odniósł się do tej sprawy dzięki swoich social mediów. W opublikowanej relacji zasugerował, iż wyznaczył organizacji Rafała Pasternaka ostateczny termin złożenia propozycji w kontekście bardziej wymagających rywali, bowiem jeżeli ma pojawić się na gali, to chce to zrobić w pełnej formie.
W związku z tym, iż FAME MMA się spóźniło – najprawdopodobniej nie ujrzymy Kasjusza Życińskiego w akcji przy okazji gali z numerem 30.
Dałem ostateczną datę na poprzedni tydzień na pewnych rywali (tych wywodzących się ze sportu), więc dzisiaj się nie zgodziłem na walkę w marcu, ponieważ jak mam się dla Was pokazać – to w pełni formy. Wiadomo – konferencje – to te półgłówki ze sportu i tak nie ogarną, co się dzieje, ale również w walce chce im nakopać! Więc może na kolejnej gali zobaczycie Króla w akcji.
– napisał „Don Kasjo” w swoim Insta Story.

ZOBACZ TAKŻE: Miał podbić UFC, nagle zakończył karierę. Teraz ogłasza powrót
Przypomnijmy, iż Kasjusz już ponad pół roku temu przestał piastować funkcję włodarza PRIME SHOW MMA. W związku z tym jest on aktualnie wolny, jak ptak i prawdopodobnie bez większych komplikacji może brać udział w galach FAME’u.
Jak pod koniec swojej wypowiedzi dodał sam zawodnik, być może kibice zobaczą „Króla w akcji” na kolejnej gali FAME.

7 godzin temu
















