Niedzielne starcie na szczycie Metalkas 2. Ekstraligi pomiędzy Hunters PSŻ-em Poznań a Abramczyk Polonią Bydgoszcz od tygodni elektryzowało kibiców w całym kraju. Pojedynek na Golęcinie miał być nie tylko walką o prestiż i cenne ligowe punkty, ale również momentem wyczekiwanego powrotu do zestawienia gospodarzy Kacpra Pludry. Wychowanek leszczyńskiej Unii leczył poważną kontuzję od 7 czerwca, kiedy to zanotował groźny upadek w domowym meczu z ekipą z Ostrowa Wielkopolskiego i złamał kość skokową w prawej nodze. Choć pierwotne prognozy sztabu szkoleniowego dawały nadzieję na występ przeciwko Gryfom, rzeczywistość okazała się znacznie bardziej brutalna dla poznańskich kibiców.
Ostateczne potwierdzenie absencji Pludry nadeszło tuż przed startem pierwszego biegu bezpośrednio z poznańskiego parku maszyn. Przed kamerami Canal+Sport5 stanął szkoleniowiec Skorpionów, Eryk Jóźwiak. Opiekun ekipy z Wielkopolski w stanowczych słowach wyjaśnił strategię prowadzenia rehabilitacji swojego podopiecznego. Poznaniacy plasują się na bezpiecznej pozycji w ligowej tabeli, co pozwala im na komfortowe wyczekiwanie momentu, w którym zawodnik odzyska pełną sprawność fizyczną.
– Kierujemy się zdrowym rozsądkiem przede wszystkim. Noga nie do końca pozostało zaleczona. Musimy poczekać, jak rekonwalescencja się zakończy i Kacper będzie w 100 procentach sprawny. Będzie mógł korzystać z tej swojej prawej nogi. Nie ma co robić na wariata. My nie jesteśmy w żadnej podbramkowej sytuacji w tabeli, gdzie musimy się na siłę czymś ratować czy robić jakieś desperackie ruchy. Podchodzimy do tego na spokojnie, bo Kacper nam się przyda albo w play-off, albo w play-down. Tam będziemy go bardziej potrzebować niż teraz – zakomunikował stanowczo Eryk Jóźwiak.
Dla sztabu szkoleniowego PSŻ-u brak 24-latka to potężny cios i ogromne wyzwanie menedżerskie. Pludra nie tylko gwarantował solidne zdobycze punktowe na pozycjach seniorskich, ale przede wszystkim dawał ogromne pole manewru przy programowych roszadach. Pod jego nieobecność ciężar walki z naszpikowaną gwiazdami Polonią Bydgoszcz znów musi spaść na barki formacji młodzieżowej. Podobnie jak w poprzednich zestawieniach, menedżer zmuszony jest łatać dziurę w składzie, dokładając dodatkowe wyścigi dla Antoniego Mencla oraz Kamila Witkowskiego.
Wielkie emocje na poznańskim owalu startują nieco później niż pierwotnie zakładano. Z uwagi na stan toru start pierwszego biegu został bowiem opóźniony w czasie. Wszystkich kibiców czarnego sportu, którzy nie mogą śledzić tego pojedynku z trybun lub przed ekranami telewizorów, zapraszamy do śledzenia naszej bezpośredniej relacji tekstowej LIVE na łamach portalu.
















