FC Porto w półfinale Pucharu Portugalii rywalizuje ze Sportingiem. W środowym meczu w Lizbonie od początku zagrał Jan Bednarek, który pod koniec pierwszej połowy doznał kontuzji i zastąpił go Jakub Kiwior. Natomiast w 73. minucie, już przy stanie 0:1, na boisku pojawił Oskar Pietuszewski, ale nie odmienił wyniku. Jak Polaków oceniły portugalskie media?
REKLAMA
Zobacz wideo Wielki Mazurek i wielka Jagiellonia. Sokołowski: Skauci zapamiętali piłkarzy
FC Porto przegrało ze Sportingiem. Jan Bednarek. Jakub Kiwior i Oskar Pietuszewski ocenieni
Bednarek do momentu zejścia był bardzo solidny. "Grał perfekcyjnie, zarówno w powietrzu, jak i na ziemi, aż do dwóch kolizji - najpierw z Luisem Suarezem, w złośliwym stylu (26.), a potem z Diogo Costą, w niefortunnym incydencie (40.), który wszystko zrujnował. Musiał zejść z boiska - miał trudności z oddychaniem - jeszcze przed przerwą (44.)" - podsumowała "A Bola", przyznając notę 5 (skala 1-10).
Bardziej doceniony został Kiwior - ocena 6. "Wezwany w 44. minucie na miejsce kontuzjowanego Bednarka, podjął się tego zadania z precyzją. Nieustępliwy, odcinał wszystko, co mu się nawinęło, a choćby próbował szczęścia z dystansu, ale piłka przeleciała nad poprzeczką (84')" - czytamy.
Natomiast jednym z najgorszych był Pietuszewski z 4 (otrzymało ją też pięciu innych piłkarzy. "Ivan Fresneda nie ustąpił ani na krok zawodnikowi - red Smoków" - krótko podsumowano jego wejście z ławki.
Z kolei statystyczny serwis zerozero.pt spośród trzech Polaków najwyżej ocenił Kiwiora - 7 poza nim dostał jeszcze tylko Deniz Guel, a lepszy od nich był wyłącznie Varela (7,7). Bednarek otrzymał 6,7, a Pietuszewski 6,5.
Portugalczycy bez litości dla Oskara Pietuszewskiego. Auć
Noty polskim piłkarzom wystawił także "Record" (skala 1-6). Bednarek oraz Kiwior dostali po 3 (jednej z kilku, tylko Varela i Pablo Rosario uzyskali 4). "Grał najlepiej, jak potrafił, dopóki nie zszedł z powodu problemów fizycznych" - napisano o pierwszym z nich. "Zwykle niezawodność" - a to o drugim z defensorów.
Znacznie gorzej wyglądało to w przypadku Pietuszewskiego. Otrzymał on 1, najniższą ocenę w zespole. "Nie ma czasu w nic innego poza kilkoma długimi szarżami" - w taki sposób podsumowano jego niedługi występ.
Sprawdź także: Polscy turyści szturmują hiszpański kurort. Efekt Lewandowskiego
jeżeli FC Porto ma awansować do finału Pucharu Portugalii, to musi odrobić straty w rewanżowej potyczce ze Sportingiem. Odbędzie się ona 22 kwietnia.

2 godzin temu














