Nie Pia Skrzyszowska, nie Natalia Bukowiecka, nie którakolwiek ze sztafet - to Jakub Szymański jako jedyny z Polaków przystępował do halowych mistrzostw świata w Toruniu z najlepszym czasem sezonu wśród wszystkich uczestników zmagań. Choć takie same jak on mieli dwaj Amerykanie. Aby jednak walczyć o medale, najpierw trzeba pokonać dwie inne fazy. I to było zadaniem dla Szymańskiego, a później też i Damiana Czykiera.